ja to wogóle po 2 latach siedzenia w domu się rozmasliłam..
zaległe fotki, szału nie ma
na początek świdośliwy. coś czuję zę za pare lat jak mi serby urosną to śś będą gwiazdami jesiennych przebarwień na froncie. teraz bardziej zachwycają jarzabki i brzozy poza ogrodzeniem
rudbekie..moje odkrycie dzięki forum. w życiu bym ie pomyslała ze będę mieć żółty w ogrodzie zmienią miejscówkę bo tu sa od czapy ale podobaja mi się!
i przekwitająca werbena
Będąc szczerym to właśnie kibicowanie na ogrodowisku wychodzi mi najlepiej. Można sobie z kawą usiąść lub pod kocem i patrzeć jak inni męczą się ze skarpą czy krawężnikami
A graby to najchętniej podziwiam z daleka. Uczulona jestem (podobnie jak na brzozy i na buki) więc tylko podziwiam cudze zakupy na zdjęciach.
Brzozy Doorenbos, a rozplenica NN Jest duuużo większa od Hameln, ma kaśniejsze liście i na początku bordowe kotki. Pokrój też ma inny...taki fontannowy bardziej.
Cześć Juziu
bardzo łądna ta jesień u Ciebie
... mozesz zdradzić jaka to odmiana brzozy? Ma bardzo ładną białą korę...
A powiesz mi jeszcze kochana czy rozplenica pod brzozami to hameln?
Dokładnie taki mam zamiar, Aśka. Sama jestem ciekawa, co w niej znajdę. Wygląda to tak, jakby od środka grasowało coś, co ma siłę, by wybrzuszyć pień na grubość śliwek ułożonych jedna obok drugiej. Przerobiłam już trociniarkę czerwicę (fuj! ohydnie cuchnący i okropnie wyglądający szkodnik, który załatwił nam niemal cały szpaler brzóz brodawkowatych - została jedna sztuka), ale teraz nie jestem pewna, z czym mam do czynienia.
Juzia - mam sporo chorych egzemplarzy w obwódkach. Od dołu niemal łyse, ale na czubkach już wypuszczają liście. Wolałabym ich nie usuwać, ale wiesz co... Mam w pamięci taki odcinek Gardeners World, w którym Monty Don wykopuje swoje wieloletnie bukszpanowe ramy... Płakałam razem z Nim Obyśmy nigdy nie musiały chwytać za łopaty w takim celu.
Co do brzozy - bardzo jej żałuję. Ponad rok walczyłam i już miałam nadzieję na wygraną, ale szkodniki mnie przechytrzyły. Wyczyściłam korytarze, zalepiłam dokładnie maścią ogrodniczą wszystkie otwory, a one chyba się w środku rozmnożyły... Albo po prostu od nowa zaatakowały drzewo.
Ostatnie chwile chorej brzozy. Bardzo mi żal, że nie udało się jej uratować. Pień pusty, powykręcany, ze szkodnikami w wybrzuszonych korytarzach. Czekałam, aż się przebarwi i zrobiłam pamiątkowe zdjęcia.
Gosiu Witam Cie cieplutko u siebie Pod kamyczki na pewno pójdzie folia, aby nic tam sie nie siało
Żwierk ciemno szary albo jasno szary - szukam odcieni jak na kostce. Będzie nie za drobny nie za duży - taki w sam raz.
Ja na tym ogrodzie to niejedne i swoje i córy buty rozwaliłam. Kaloszki jako jedyne kolejny sezon wytrzymują
Dziękować, dziękować
Asiu moja 13-sto latka ma już rozmiar 40. Przerosła mnie o 1 nr...ale był czas, ze w moich butach najlepiej jej się chodziłoMam nadzieję, że to już koniec rośnięcia stópek
Jeżeli chodzi o wzrost to właśnie zrównała się ze mną....
Aga, taka cisza u Ciebie, ale czytałam u Ani, że brzozy dokupiłaś. Czyli powiększasz brzozową jednak . U mnie wszystkie sześć już posadzone Kawał rabaty będzie 21x4 metry. Jak ja to obsadzę...
Przyszłam się przywitać chodząc ściezkami koleżanek z forum Super ogród się tworzy
Jeśli i moje doświadczenia się przydadzą to powiem,ze nie liście brzozy sa problemem a ...nasiona! Dla mnie w tym roku to była masakra. Miałam je nawet w wannie
Prawdopodobnie frontowa będzie wyglądała tak:
Drzewa - eM stwierdził, że jemu podobają się brzozy.... Ja myślę
Trawy - z tyłu ML a w nogach buksów ? - wybór na wiosnę,
Białe tulipanki i czosnki ivory queen.
Żwirek do wyznaczenia...ale będzie na nim jeszcze miejsce na akcent kulkowy
Trzymam kciuki za cisy. Moje zielone z czerwonymi koralikami, ale podlewałam cały sierpień i wrzesień, raz w tygodniu po konewce na łeb, czyli na sztukę. Za to brzozy chore, liście całe w plamkach.
Przez tę pogodę to planu nie wyrabiam....O ponurej szarości już pisać nie będę -jestem ciepłolubna Owszem, lubie jak jest 1-2 dni szarości, pluchy i wiatru - tak na odpoczynek z książką i kocykiem, ale to już 3 tydzień taki się zapowiada....