Witaj Dzidko, zapisuję się do grona obserwatorów i tutaj .
Danusia napisała o Twoim ogrodzie i do tego pokazała go tak, że ma się ochotę od Ciebie nie wychodzić.
Chętnie poznam wszystkie zakątki i szczegóły Twojego raju .
Pozdrawiam ciepło.
Aniu, serdecznie zapraszam do dalszych odwiedzin.
Wielka szkoda, ze wskutek niekorzystnego przebiegu pogody , tak bardzo ucierpiały ukochane przez nas róże.
Ale na szczęście są i takie, które kwitły mimo wszystko.
Pozdrawiam, Dzidka.
Dzisiejszego wieczoru postanowiłam nasycić się urokiem Twojego ogrodu.Będę wię wyrażać swój zachwyt pisząc choć juz wielokrotnie go odwiedzałam w milczeniu.Ta liliowa róża jest przepiękna,jak ona się nazywa?
Nie robiłam dziś zdjęc bo byłam u lekarza a tu Marzenka postanowiła u mnie pobyc i zastanawiam się co jej pokazac. Mam wczoraj zrobione maki ale Ania od dawna pokazuje maki więc to żadna rewelacja. Jedyne co Ania nie pokazuje to mój wnusio to go pokazę jak sprawdza czy w domku od Szefowej i jej M mieszkaja już jakies owady.
Bożenko dziękuję za takie zdjęcie Wnusio zauroczony ???
Bociuś specjalnie dla Cię wyszłam na tę zimnicę i zrobiłam małą sesję z mego ogródka. Jako, że szerszy plan jest nieszczególny to skupiłam się na poszczególnych roślinach
moja ulubiona hosta NN z pięknie pachnącycmi białymi kwiatami
Nie robiłam dziś zdjęc bo byłam u lekarza a tu Marzenka postanowiła u mnie pobyc i zastanawiam się co jej pokazac. Mam wczoraj zrobione maki ale Ania od dawna pokazuje maki więc to żadna rewelacja. Jedyne co Ania nie pokazuje to mój wnusio to go pokazę jak sprawdza czy w domku od Szefowej i jej M mieszkaja już jakies owady.
Wypiłam trzecią kawę i tak mnie zmogło, że godzinna drzemke sobie ucięłam.... gdyby pies nie rozszczekał sie, to bym chyba juz nie wstała......
A drzewiany piesek.miał taka śliczną, gładką, szarawą korę.....
A to miłorząb dwuklapowy..obok jakieś cypryzy, albo inne drzewa..a na dole po lewej cisy, a po prawej perukowce (widać jakie małę rosną..przy miłorzębie) ..perukowce są w różnych miejscach.. Niestety póxna pora i odgłosy burzy z opadami deszczu nie pozwoliły na dokładne rozeznanie sie w gatunkach.... co mozna obejrzeć przez godzinę....
Po pierwsze, jak widać nie ma zawijasków- jakoś nie pasowały
Po drugie, jak widać nie wszędzie jest żwirek- zabrakło ( od września czekam na dostawę)
Po trzecie, jak widać - nie ma bukszpanów- szukam im innej lokalizacji
Po czwarte, jak widać - trawka nie przycięta- pękły nożyce- kolejne
Czyli szału nie ma!
Ale małymi kroczkami staram się sensownie zagospodarować kawałek swego ogródka.