Ogród nie tylko bukszpanowy - część I
21:11, 14 kwi 2011
Dobre rzeczywiście, też się uśmiałam z tego co napisałam. Okazało się, że Grześ pojechał do roboty, a ja zostałam sama z trawnikiem
Ale od czego mam sąsiadkę Wiesię - mamę naszej Kasi
Zaraz zaoferowała pomoc i w dwie godzinki plus kawka trawa była wymieniona, tylko worki ze starą trawą czekały na chłopaków
Wiem, że Kasia na mnie donosi w swoim wątku, już czytałam, muszę się chyba bardziej ukrywać
Oto wymiana trawnika:
Najpierw pokażę jak wyglądał i uzasadnienie, że musiał być wymieniony - no zobaczcie, kto by chciał mieć taki trawnik?
Nacięcie, żeby łatwiej było zdejmować szpadlem wierzchnią warstwę.
Ścinanie starego trawnika

I już gotowe, Wiesia pakowała do worków
