W ubiegłym roku pod koniec lata zakupiłam tak mi sie przynajmniej wydawało różę Chopin ,miała pączki.Z utęsknieniem czekałam na ten piękny wielki biały kwiat ale co się okazało?Zakwitła pięknie ale zobaczcie sami w jakim kolorze.! A ja nie chciałam żółtych róż ale ta jest naprawdę piękna i dobrze przezimowała więc sama nie wiem co z nią zrobię.Zaczynała tak i myślałam ,że zbieleje. pod koniec września.A w pierwszym tygodniu pażdziernikabyła już taka ,natomiast 4-go pażdziernika była już taka: i następnie taka i nic nie bielała - 6-go pażdziernika i 7-go....i jeszcze kwitła
Wyglądała tak słodko jakby skapywał z niej miód.W tym miejscu mi nie pasuje tak jak i dwie Rumby,albo je wymienię na różowe a może stworzę dla nich oddzielną kompozycje-nie wiem.
Przesiedziałam u Danusi w bukszpanowym, i na rabacie u Kasi WB i wieczór się zrobił nie wiedzieć kiedy!Sałatkę na kolację u Joli po sąsiedzku zaliczyłam i zachód słońca sfociłam.
Zostawiam dla tych,co nie mieli okazji jego podziwiać w realu......