Witam wszystkich
Lepsze wiatry zawiały toteż i mnie przywiało na ogrodowisko. Na wstępie zwracam się do Beki. Miałem pewne obawy co do tych płyt bo fundusze wymusiły tańszy rodzaj materiału, aczkolwiek od czasu gdy zostały wmontowane nic się z nimi nie dzieje, utrzymanie czystości i odśnieżanie nie różni się niczym od normalnych płyt (czasami tylko jak się gdzieś trafi bardziej wystający kamyczek to leciutko podbije ale bynajmniej nie utrudnia to w żaden sposób procesu odśnieżania). Przyczepność w zimie nawet lepsza niż na równych płytkach. Stopnie mam dwa jeden od ścieżki licząc jest dwukrotnej szerokości płyty plus 2 cegły to ponad 90 cm więc służy za rodzaj spocznika gdzie można stanąć, otworzyć przed sobą furtkę (furka otwierana do wewnątrz działki) i dalej na wejść na kolejny stopień równy z licem muru. Lepiej niż mój opis pokaże to zdjęcie żadnych potknięć, dzięki tak szerokiemu stopniowi mogę spokojnie przedostać się na wjazd przy bramie, jak również podjechać taczką na schody a i z wózkiem dziecięcym nie ma problemu (testowane na razie na wózkach rodziny i znajomych
Dziękuję baardzo za opis i zdjęcia.
Zachęceni Twoimi doświadczeniami zdecydowaliśmy się na podobne płytki, tylko wierzchnia warstwa jest z drobniejszych kamyczków. Namiawiałam męża, żeby zachować stopień ale on się uparł, że nie będzie bezpiecznie. U nas można to było wyrównać, tylko trzeba było włożyć więcej pracy. W tych kwestiach decyduje on więc się nie upierałam. Dziękuję za pomoc. Przyglądam się Twoim realizacjom z kamienia. Skalniak, jego nietypowy kształt jest super. Podrzucę szwagrowi, bo u mnie niestety nie pasuje. Teraz stawiamy kawałek muru i wykorzystamy cegłę rozbiórkową. Jak będziesz miał wolną chwilę to zapraszam do mojego wątku. W tym tygodniu zaczynamy prace z murem i ścieżką. Chociaż wydaje się, że mamy podobny problem albo pracujemy albo forujemy. Pozdrawiam i życzę owocnych realizacji Beata
Maju i Krystyno,tak pisałyście przed spotkaniem u Bogdzi. Krystyna na własne oczy widziała bajkowy ogród z innej bajki, ogród rododendronowy.
Dla Ciebie Maju wstawiam ten widoczek z 19.maja 2012r. i odsyłam Cię na wątek Spotkanie u Bogdzi...
Dodam tylko, że spotkanie było super. Ogród rododendronowy z właścicielką i Jej Rodzinką na "6", ogrodowiskowi zakręceni z aparatami foto opisani przez Bogdzię jako przyjaciele, dla mnie sympatyczni bardzo.
Ania asc niepowtarzalna, Irenka śliczna i żakiecik też, ale gdzie Jej do babci, może za 100 lat...
i około 40-tki ciekawskich ogrodu rododendronowego z jego właścicielką w roli głównej.
Oto na pierwszym planie Ania asc, sama radość i bezpretensjonalność.
Dziękuję za przemiłe spotkanie, super przyjęcie, pełen niesamowitych okazów ogród!
Było super! dzięki serdeczne! Jutro sadzę perukowca i pozostałe roślinki od Ciebie Bogdziu! Dziękuję!
PS nawet się załąpałam na fotkę - u góry jestem
pozdrawiam!
Karolia
Ale kiepsko Cię widac więc dam inne fotki
Tu tyłem
Marzenko to ja dziękuję a na drugi raz zabierz swojego M żebys tak bardzo za nim nie tęskniła.
Ania mówiła dzis że nie mamy fajnego zdjęcia a przecież to jest fajne.
Bożenko ja najbardziej z całego spotkania zapamiętałam Twoją uśmiechniętą minę, taką jak na tym zdjęciu