jeszcze w tym dniu ognisko dostało nowe siedziska
tylko skrzyp znowu trzeba oplewić, masakrycznie go w tym roku dużo. Stare wylądowały w palenisku
nowych jest więcej, prawie drugie tyle co było
Płyty się przymierzają
Pochodzimy po nich, żeby sprawdzić czy odległości są ok.
No i cały czas mamy problem z narożnikiem, jak go ograć.
Wiecie, zakręty
zaczynało to wyglądać o wiele lepiej
poprosiłam jeszcze operatora Fadromy o podrapanie tego skamieniałego mułowiska, bo nadal do gruntu rodzimego zostało jeszcze z 15 cm mułu, ale nie ma już gdzie go dać
tyle był w stanie podrapać tak twardo pod spodem
po zdrapaniu, po obecnym deszczu łatwiej będzie zgryzować pod wyrównanie i sianie trawy.
o niebo lepiej to wygląda
i odzyskałam wreszcie rabaty wzdłuż rowu
Coś tam daję rady Ula, efekty mojej dzisiejszej pracy
kiedy się uporamy tego nikt nie wie,
w dalszej perspektywie emeryturka mnie cieszy, robota bez końca nie bardzo....
Mam trudny czas ogrodowo od zeszłego roku,
do tego ta susza, z którą wszyscy się borykamy, no pewnych "rzeczy"
nie przeskoczymy, no takie góry i pełno tej gliny mam.
W tym roku pewnienie nie ogarniemy, ale kostka jest
Wygrana w tottka to przydałaby się ha, ha
W piątek mamy robić wylewkę, akurat leje, jak nam podmoknie wykop
pod basen, to eM się załamie, trzeba będzie odwołać i znowu przełożyć pracę.
W sobotę udało nam się zebrać i wywieźć muł z obszaru pomiędzy rowem, a tamą.
Dzień był mega pracowity, dobrze, że było chłodniej.
Ciężki sprzęt był znowu w użyciu
i cztery łopaty
Alicja, popadało i ciągle mało tego deszczu jest,
teraz pada taki sobie lekki deszczyk,jak tak popada z tydzień to będzie można powiedzieć
że dla ogrodu i dla nas będzie lżej
Ta różyczka nie do końca się rozwinęła, no ciekawa jej jestem,
mam ją szczepioną na pniu i szukam dla niej odpowiedniej miejscóweczki,
nie wiem jak ona będzie rosnąć i czy wogóle się przyjmie,
bo taką bidę przygarnęłam podczas tych upałów
Magda, czy to jest czysty gatunek trojeści bulwiastej, czy jakaś odmiana?
Pytam, bo wiosną kupiłam młode sadzonki, które na etapie tworzenia pączków miały żółte kuleczki. teraz kwiatki są w kolorze żółtka od kur z wolnego wybiegu. Nie są już żółte, ale nie są też pomarańczowe. Sprzedawca, po mojej reklamacji, odpisał mi, że kwiatki zrobią się pomarańczowe.
O takich jak na zdjęciu właśnie marzyłam.
Ta część mojej działki jest nie ruszona. Wezmę się za nią jak będę na emeryturze ale rosną świerki, tojeśc rozesłana i lilie posadzone bardzo dawno temu, za chwile będą kwiaty.