Natomiast zakupiony irys chyba będzie dość ciemny, co mnie bardzo cieszy
Dziś roboty ziemne. Jakoś chcemy ogarnąć ten kawałek, gdzie będzie rabata przy skarpie z memory. Burza mózgów była, zobaczymy, czy nam coś z tego wyjdzie. Spróbuję to potem narysować i będę prosić o zaopiniowanie
Tak, Jolu. zalewam 3razy, a czasami jeszcze coś do tego dołożę, jak mam.
Nie trzymam się ściśle receptury co do wsadu do kotła. Czasami trafiają
rośliny z pielenia, wydłubany z trawnika mlecz, przekwitłe części bylin, ale pokrzywa stanowi jednak połowę zestawu. Jeszcze tylko do połowy lipca zabawa z gnojówką. Potem trzeba stopować. Rośliny muszą nabrać mocy na zimę.
Jestem na działce więc dopiero jutro będę u wnusi.
Tak się składa, że mam 2 pary wnucząt.
Dorotko jeszcze może się doczekasz.
Właśnie też się cieszę z tej rutewki mam nadzieję, że to rutewka ale wszystko wskazuje na to.
Mimo, że pada deszcz to nie jest go specjalnie dużo jest sucho. Widać to jak kopiesz dołek aby coś posadzić. 5 cm wilgoci dalej skala.
Podlewam drzewa bo są młode i boje się aby się nie zmarnowały.
Klon Brendy winę wczoraj miał oklapnięte liście
Grujecznik też młody wiadro wody
Prukowce ten po lewej przesądzony w zeszłym roku podlany
Jak zwykle pięknie w Twoim ogrodzie, chciałam dopytać o te botaniczne tulipany. Czy one Ci się rozrastają, czy kwitną co rok i jak długo je masz.
Pozdrawiam
Mirka, dziękuję za wczorajsze spotkanie i moc wrażeń estetycznych, ciasto i pogaduszki przede wszystkim ogrodowe. Już mówiłam tobie że w twoim ogrodzie wszystko osiąga rozmiary XXXL, no ale jak się kopie głębokie i szerokie doły, daje do nich dobrą ziemię to i efekty są. Ja tak nie robię więc moje efekty są marne. Porównałam kępę twojej przylaszczki w lasku z moją pod krzakiem to mojej jest 1/4 twojej . Dziękuję również za sadzonki, wielkość żółtej hakonki mnie przeraziła. Ale gdzieś ją upchnę
Azalie i rododendrony dały popis, przepiękne krzewy do tego tworzące cudowną kompozycję. Stale podziwiam całość ogrodu.
Pada ale zwiedzania okolicznych szkółek ciąg dalszy.
Kupiłam derenia Kousa Milky Way, płaczącego buka purpurea pendula I czerwoną robinię akacjową. Dwa ostatnie na foto I już posadzone buk na miejscu orzecha Jacka, ktory sie nie przyjął. Miejsca na orzecha nie mam
Glicynia rośnie przy metalowej drabince, jeśli chcesz zrobić ze swojej drzewko musisz na początek dać jej stabilną podporę, którą później będziesz mogła usunąć.
Powojnik, który wspina się po bzach to Montana z górskich powojników. Rośnie szybko i jest dość ekspansywny, co mi odpowiada. Nie tnę go, wiosną tylko skracam suche pędy od dołu. On ma solidną podporę metalową i z niej sam wchodzi na lilaki.
My ogrodnicy nie przejdziemy obojętnie obok kwitnącego kwiatuszka.
Wyprawa w góry bardzo udana, pomimo moich ograniczeń zdrowotnych. 5 lat nie wyjeżdżałam turystycznie i bardzo mi tego brakowało.
Potrzebuję pomocy z 2 sprawami:
1. Czy ta wersja z większą ilością zraszaczy (przenosząc ten 360 bardziej na środek) jest ok, czy przesadziłem z ilością(a jeśli tak to gdzie mogę poluźnić)? (ten z mniejszą ilością dodał automat z gardeny do porównania)
2. Czy mogę podpinać 4 niepełne jako 1 sekcję oraz 3 jeśli jest w niej 360? (automat sugeruje tylko 2 na sekcje) przy ciśnieniu wody ok 3 bar i 50-60 l/min.
Poratujcie proszę bo im więcej czytam tym mniej wiem.