Dziękuję! Może nie jutro, ale na pewno wpadnę zajrzeć, zawsze kiedy będę, to zaglądnę. Dziś miałam bardzo obciążające psychicznie przeżycia w pracy, muszę dojść do siebie, więc nie gwarantuję w 100 procentach jutrzejszej obecności w "Jedności" Mogę mieć migrenę
Witaj Weronika
koliberki i inne ptaszki (zdjęcia niebawem) podglądam za oceanem, kwiaty calli sadzę poźną wiosną i kwitną latem następnego roku;
nasz klimat mogę porównać do polskiego - wszystkie 4 pory roku - z tą różnicą, że każdego roku jest gwarancja upalnego lata i śnieżnej zimy
Mam taki "krzaczor" ,bardzo bym chciała go ładnie uformować,ale trochę się boję ,aby nie popsuć Od czego zacząć i co z niego zrobić? Marzy mi się stożek poradźcie proszę
Witam Aguniu!
Zaciekawiły mnie koliberki, gdzie je podglądasz, w jakim kraju?
Mamy na Ogrodowisku taką zdolną Bogdzię od podglądania i opowiadania o ptaszynach, popatrz na "Rododendronowy ogród".
To domyślam się, że i te kalie, o które chciałam zapytać, w naszych warunkach nie zimują?
Pozdrawiam i czekam na następne fotki.
Witam serdecznie, mam pytanie. Odziedziczyłam starą różę pienną, która niestety stała na drodze nowego płota i musiała zostać ostro ścięta i przesadzona, to było wiosną 2 lata temu. Nigdy nie widziałam jak zakwita. Nie mam kompletnie doświadczenia z różami i chciałam zapytać, czy ten wiosenny "zabieg" mógł jej zaszkodzić. Czy jest szansa że jeszcze zakwitnie? Czy powinnam ją wiosną krótko przyciąć, czy zostawic naturze? Dzisiaj wyglada tak:
Mamunia , to jest róża pnąca, pienna rośnie 'na nodze'.
To częsta pomyłka, poprawiłam Cię na zaś, żeby się w razie czego kiedyś z kimś lepiej dogadać .
Mam nadzieje, że się nie gniewasz.
To faktycznie stara róża, jaki ma pień .
Radziłabym Ci zostawić wszystkie te żywe pędy, stare róże często nie powtarzają kwitnienia, kwitną raz w roku na dwuletnich i starszych pędach. Takie róże tnie się dopiero po kwitnieniu, zwykle celem prześwietlenia.
Jak już będzie dobrze widać, gdzie róża ma pąki to zobaczysz, w którym miejscu jest sucha i to można przyciąć.
Ten pieniek od lewej jest chyba suchy, wytnij tego suchego ile się da.
Pozostałe pędy, jeśli będziesz dała radę - przygnij jak najniżej do ziemi, to spowoduje, że róża wypuści kolejne pędy z uśpionych oczek, zrobi się gęsta i za rok na tych pędach zakwitnie.
bardzo dziekuję za wskazówki, tak jak pisałam wczesniej kompletnie nie mam doswiadczenia z różami, teraz przynajmniej wiem że mam różę pnącą i zatroszczę sie o nią właściwie, moze odwdzięczy sie i zakwitnie?
Hanusiu z Twojej wizyty się szczególnie cieszę, może i u mnie najdzie Cię wena twórcza i jakieś rymy zostawisz...jak się zrobi wiosennie. Niestety u mnie jeszcze zimno.
W tym samym czasie u Ciebie wiosna zakwitła krokusami. Zorzę polarną też u Ciebie zobaczyłam, a moje skojarzenie z pokazem świateł laserowych załączę dla Ciebie.
Tak pląsałam, że trochę muszę odpocząć. A z czytaniem...ja wysiadam z wyścigami na "100" stron,
a i nie z takim zamiarem tu przyszłam. W miarę czasu i możliwości będę to zaglądać, a będę, bo zawsze coś ciekawego się znajdzie. Pozdrawiam! [img
Miałam ładny plan....i ZNOWU muszę zmieniać, bo nie umiem przewidzieć pewnych rzeczy...
Tam gdzie żółta linia kapie woda z balkonu i robią się brzydkie dziury w trawniku.
Muszę powiększyć rabatę i będzie mniej więcej tak jak leci linia brązowa.
Żeby schody nie właziły na rabatę, tam gdzie jest czerwony krzyżyk musimy dołożyć kostkę.