dziewczyny, no tak było wczoraj ... a dzisiaj już zupełnie inna aura
ale faktycznie, miałam dobry humor wtedy...a fotografką była moja siostra, która mnie odwiedziła
a pies to labrador, bardzo towarzyski, spokojny i sympatyczny...ale np listonosz, inkasent boją się go ...to taki stereotyp - bo pies jest duży i czarny ...
a dzisiaj fotki z kwitnienia leszczyny ...
kwiaty męskie kotkowate i żeńskie niewielkie z widocznymi czerwonymi znamionami słupków...
Wiater dzięki za gratulacje.Kwiatek naprawdę przedni
Wianek widziałam wcześniej bardzo ładny i twój .Duża satysfakcja jak człowiek wykona coś swoimi rencami prawda ?
Wypiłeś coś u mnie zauważ,że pomyślałam o najmłodszych )))))))
Jeszcze raz dziękuję Magnolio za porady
Wertuję zdjęcia i czytam o wymienianych przez Ciebie gatunkach. To bardzo fajny pomysł z dostosowaniem roślin do pór roku Muszę pomyśleć co i jak. Bardzo dużo tej nowej wiedzy do ogarnięcia
o którym miejscu piszesz?- druga strona przy tarasie? czy gdzie?
Chodziło mi o prawy górny róg (zielony krzyżyk na planie poniżej)
Tak sobie dziś pochodziłam po ogrodzie i mam jeszcze jedną wątpliwość. Załączam zdjęcie żeby było wiadomo o co chodzi (czerwone kreski to płotek okalający taras, a w środku schodki).
Między tarasem, a siatką jest bardzo wąsko – ok. 3 metry. Nie wiem czy uda mi się tam zrobić takie ładne linie rabat, rośliny się za bardzo mieścić nie będą… Zresztą przy tarasie od strony sąsiada jest rozrośnięta Akinidia, którą w takich ładnych ramach zamknąć się nie da. No i chciałabym przysłonić trochę szopę sąsiada (szary budynek za świerkiem) i tak sobie pomyślałam, że może tą część w ogóle „zabudować” roślinami i przejścia nie robić? Wtedy do drewutni szło by się tylko przez taras (plan na górze - na czerwono).
Tylko teraz zupełnie nie wiem jak by poprowadzić linie rabat w takim wypadku żeby to miało ręce i nogi…
przesadziłam jeszcze 2 wiciokrzewy z frontowego ogrodzenia na siatkę w sadzie, bo w pierwotnym miejscu przez moją Gagę z ADHD od jakichś 3 lat widziałam 1 kwiatka
Jutro laba. Nie robię nic. Jadę do Krakowa po bratki
a to ten nieszczęsny pasek w czasie pracy
i po pracy
jak go nie widać zbyt dokładnie to znaczy, że robota dobrze wykonana
Na razie trawnik w ogóle nie wygląda atrakcyjnie, ale wiem, że da radę bo zawsze po zimie sam daje doskonale radę. Muszę tylko przypilnować mojej ogrodniczki na 4 łapach, żeby nie biegała po zasianej na jesieni trawce, która musi wypełnić placki po starych brabantach. W przypadku mojej suni z ADHD, naszczepianie darni jest lepszą metodą niż sianie, bo nasiona wynosi na łapach i nic nie zostaje
U nas worek kory zależnie od wyglądu ,ale to koszt rzędu 12 zł brzydka i ładniejsza 18 zł.Obornik za 10 l coś około 15 zł najbidniej .Ziemia zależy jaka,ale z 10 zł prosta jej forma nie schodzi ,potem tylko już drożej,a niby okolice stolicy zamykają się w 3-ch godzinach jazdy
Dziękuję za gratulacje i odwiedziny ,zapraszam częściej .Sama również postaram się nadrobić zaległości
po pracowitym piątku, sobocie i dzisiejszym poniedziałku mogę się pochwalić nową różaną rabatą, którą robiłyśmy z mamą. Co prawda darń pod sosnami nie jest jeszcze do końca ściągnięta, ale wszystkie róże są wsadzone, przestrzenie między nimi wypełnione barwinkiem, stara tuja zebrina wykopana, a na jej miejsce wsadzone tuje szmaragd. Utaplana cała w błocie przystąpiłam później do naszczepiania darni na pasek ziemi, który został po wyciągnięciu wszystkich róż. A był to bardzo długi pasek (ok. 20m). Robota na dziś zakończona, a to obiecane efekty