Wczesną wiosną najlepiej najpierw zrobić wertykulację, posypać dobrą ziemią i nasionami. Ja jednocześnie daję saletrę wapniową pierwszy raz. Ona jest taka leciutka i szybko się rozpuszcza. Efekty widać natychmiast. Pod warunkiem, że się podlewa obficie i jest ciepło.
I teraz problem z chwastami. Jak się podlewa, to nie można opryskiwac herbicydem.
Ja radzę tak:
1. wertykulacja
2. ziemia plus nasiona
3. nawóz plus podlewanie trzy dni
4. nie podlewać, żeby chwasty były suche, a nasiona traw jeszcze nie wzejdą
5. Zastosować Starane (ja robię Bofixem)
6. Przerwa w podlewaniu tyle ile na ulotce.
7. Dalej podlewamy, aby nasionka wzeszły.
Jakby było za sucho trawnikowi, to odpuść chwastom, a potem latem je opryskaj.
Tylko, że znowu będą młode wschody i może im zaszkodzić.
I tak źle i tak niedobrze.