Nieszko, ale tak regularnie ułożone kamienie nie będą dobrze wygladały
jeśli ma być trochę śródziemnomorsko i lubisz swoje kamienie, to możesz ułożyć je nieregularnie w takie niby naturalne głazowizko - u góry zgrupowac a resztę "rozsypać" w stronę dołu rabaty, tak jakby same zaczeły się staczać w jednym kierunku, po skosie
i posadzić jałowce kolumnowe udajace cyprysy, kosodrzewinę,róże okrywowe, lawendę i niskie byliny kwitnące, z tych zadarniających i słońcolubnych
Też jestem troszkę zszokowany
Za miesiąc nabić tyle stron ? O rany !!!
Obrotna dziewczyna z tej naszej Ani
I to się chwali - a nie gani.
Robotę ma dobrą - bo w swojej chałupie
Miast zarabiać na życie - w Ogrodowisko łypie.
Często na naszych drogach Ją spotkać można
Podobno jeździ szybko ale jest ostrożna.
Zapisana oczywiście jesteś i bedę czekała na Ciebie.Tej dziewczyny w szamanie się domyślałam, fajnie to zrobiłas.Kajtek śliczny piesek , kiedyś miałam podobnego jeśli chodzi o długi włos ale nie o kolor.Należy mu sie trochę pieszczot od pani za ta wiernośc. Podrap go za uszkiem ode mnie.
Mam kłopot z Nadią, od jakiegoś czasu ma przerost trzeciego migdała i to spory. Nie panikowałam, bo pomijając złą wymowę niektórych słów i lekkiego pochrapywania w nocy, nic złego się nie działo. Od września chodzi do przedszkola i odpukać, jak na razie było kilka lekkich, trzydniowych katarów i nic więcej, żadnej choroby. Ale wczoraj w nocy stan się pogorszył, wywaliło jej obydwa migdały i powiększyły się węzły chłonne, zaczyna mieć bezdechy . Całą poprzednią noc spałam siedząc z nią na rękach, żeby polepszyć jej możliwość oddechu, dziś czeka mnie to samo. Oby leki szybko zaczęły działać, po roku leczenia w końcu lekarz się wystraszył i dał jej leki obkurczające.
Dlatego też, bardzo przepraszam, ale zostawię kilka zdjęć i znikam do małej, na kolejne czuwanie.
Aniu, ja życzyłam ale mi się pączki paliły i post wcięło. Buziaki mocne ślę.
Ewcia..ja dziś nie zjadłam żadnego pączka......taki był młyn..... wieczorkiem myślałam, że jakiegoś suchego kupię i nie było już.... Mam mi dała przepis na bardzo dobre pączki z ziemniakami...... rzekomo lepsze niż zwykłe Dała przepis i powiedziała, że jak przyjedzie to mi zrobi Do marca jakoś wytrzymam...
Trzeba się zdecydować na styl. Może być iglakowo-trawiasto- wrzosowy, wtedy coś na pniu, do tego plamy z wrzosów po 20-30 szt jednego koloru, do tego trawy miskanty i turzyce albo rozplenice.
Możesz skorzystać z tego zestawu
Miskanty Variegatus, Morning Light, kosodrzewiny, berberysy, wrzośce i wrzosy posadzone plamami. Iglaczki karłowe, nawet też cyprysik groszkowy Filifera Aurea Nana 3 szt. Na samym dole może być pachysandra.
Danusiu, to bardzo słoneczny taras jest i myślałam o stylu lekko śródziemnomoskim i w sumie pasowały mi do niego te moje głazy
Cyprysiki groszkowe też są w tych planach.
Jednak dobrze pamiętałam zdjęcie tamtych bocianów było zrobione na początku maja
Mam też zdjęcia z końca lata ......tym razem to jeden nieszczęśnik, któremu nie udało się odlecieć przed zimą. Miał pecha i wpadł przewody linii energetycznej Znalazł go nasz sąsiad i początkowo zabrał do siebie, żeby nie zagryzły go biegające psy. Jak wiadomo, taki ptak wymaga opieki.....dlatego następnego dnia został odwieziony do takiego schroniska dla chorych, dzikich ptaków........
Weroniko z takim zaopatrzeniem w słodkosci i zaczarowanym szampanem w którym widac śliczną dziewczynę (moze wiesz kto to?) możesz przychodzic każdego dnia. U mnie zawsze znajdziesz towarzystwo wspaniałych i mądrych ludzi którzy i dzis tu są.Witamy Cię w Ogrodzie Rododendronowym i zapraszamy na stałe.
Bogdziu, dzięki za zaproszenie. Ja się kręcę po Twoim ogródku często. A czy wciąż jestem zapisana w Twoim kajeciku na 19.V.?e
A ta dziewczyna co się przegląda w szampanie, to ta sama co po lewej, tylko kiedy to było...
Zostawiam ślad zimowy, odwiedziłam Cię z moim psotniczkiem Kajtkiem.
Widzisz, że nie mogę cały czas siedzieć przy laptopie, bo ktoś musi rozmrozić mojego pupilka. Jest tak wierny i mój anioł stróż, że waruje przy mnie dotąd aż zgaszę światło, chociaż czasem cichutko pochrapuje. Kolorowych snów!
Wandziu, coś mi się wydaje, że spokojnie to tutaj było ale już nie jest .
Nie nadążam za wątkami .
Moniś, z założeniem wątku nosiłam się bardzo długo, ale zawsze coś wyskoczyło.
Też zauważyłam, że coraz więcej tu znajomych .
Chociaż ja się od początku tutaj czułam swojsko, nawet nie pisząc a tylko zaglądając. W końcu z Danusią już się trochę znałyśmy i o tym portalu wiedziałam od pierwszych dni jego powstania .
Wiosna już idzie!
Irenko, Małgosiu, Aniu - asc, ale mnie miło zaskoczyłyście, dziękuję .
Moje walentynki trwały od soboty i były wspaniałe, mam nadzieję, że i Wasze też .
Andziulka, bardzo dziękuję, miło mi Cię gościć w moim ogrodzie .
Sebek, Agnieszko dzięki .
Piękne, prawda? A wcześniej nawet nie pomyślałabym, że mogą być taką ozdobą.
Haniu, ja w tamtym sezonie też zbierałam nasionka, ale wszystko już się rozeszło do ludzi
W tym roku też zbiorę .
Elu, ależ mnie zaciekawiłaś .
Ciekawa jestem co to za kwiatek ...naj, którego nie wszyscy lubią i ciekawa jestem czy ja też należę do tej grupy osób..?