oj dawno nie zaglądałam , a tu goście byli

witajcie !
Bo
gdziu, no coś w tym jest, że na własne dziecko patrzy się jakoś inaczej... pobłażliwie...ja staram się być obiektywna, ale mąż się śmieje, że raczej nie.... a małe dzieci są słodkie nawet jak łobuzują

a rozmowy... faktycznie te o dzieciach skupiają się na tym naszym ! no tak to już jest

A w szkołach są różne dzieci, ale jak patrzę na dzieciaki moich znajomych i to jak są chowane liczę, że uda mi się osiągnąć taki wynik. Kultura, wiedza, szacunek. Zależy jacy rodzice i jakie mają priorytety
Sy
lwia, dziękuję ! mam to zdjęcie w całości ale ja chciałam zastosować tylko maskę (jeszcze jej nie mam) dlatego tylko ją pokazałam, taki był plan aby z maski leciała woda do stawu, ale (!) zmieniła mi sie koncepcja i zakochałam sie w takim rozwiązaniu. Tylko staw będzie większy
An
iu (an_tre) dziękuję za czujność