Aniu jak nazywa się ta trawka przed kotem. Kupiłam taką samą i nie wiem co to? Cudnie u Ciebie. Pocieszam się, że u mnie za 2 lala też będzie ładniej.
Ja też mam nadzieję na zimowe pogaduchy.
Jessssuuuu, jaka cudna inspiracja. Marzenie!!! Skąd to jest? I co to za zółte katalpowate krzaki z tyłu?
Małgosiu ja nie wiem, czy bym dobrze zrobiła, ale chyba jakoś tak: Pod ścianę hortensje, pod nimi bordowe żurawki w pasie zachodzącym po łuku aż do lawendy. Lawenda w narożu (pewnie koło 20 szt tam wlizie), a tuż za nią, aż do lewej strony kilka sztuk złotej tawułki ciętej w kulki. wsadziłabym też śliwę dziecięcą na pniu, albo śliwę wiśniową nigrę (jeśli ta "donica" jest solidna, a w lawendę może trzemielina na patyku. Konwalnika i hakone jeszcze nie przetestowałam, ale one wymagają zacisznych miejsc. Wg mnie za bardzo zlewa się zurawka z podmurówką. Żeby utrzymać jedną gamę kolorów dałabym jakąś bardzo ciemną i zgaszoną-może obsidian-prawie jak konwalnik. A potem bym poprzesadzała wszystko od nowa, bo sama się guzik na tym znam
No masz, co się dzieje!!!
Poszłam sadzić tulipany i znowu słyszę chrobotanie, wiewiór przyszedł z osoba towarzyszącą!!! może wiewiórą???
Zostałam ofukana, oćwierkana, prawie wygwizdana i w ogóle nerwowo było, więc uciekłam....chyba za blisko podeszłam z aparatem do ich stołówki
Normalnie w oczy tak się gapił, że myślałam, że skoczy, pewnie bronił terytorium, he, he....
oto spojrzenie bojowe:
biorąc pod uwagę powyższeodwołuję słodziaka!
Ale fajny jest, jak nie wiem, co! I pewnie niedługo zorganizuje całe stado na szaber
Mam nadzieję, że do obcych równie pokojowo nastawiony jak do swoich będzie
Chwalić nie będę bo nie ma słów , które oddały by uśmiech na mej twarzy zaglądając do Twego ogrodu, ale widzę, że mamy identyczny koszyk tylko w moim amarantowe tytonie i niebieska petunia a u Ciebie delikatna tonacja
Dziękuję wszystkim za troskę już mi trochę lepiej kuruję się intensywnie Dla wszystkich życzliwych przyjaciół kobea dzisiaj
...a jednak ma kolorek, delikatny, lawendowy...