Dzisiaj dobrze się pracowało na działce - jeszcze ziemia wilgotna po deszczach, niezbyt ciepło i bez wiatru. Aż dziw, że nikogo nie było w zasięgu wzroku ani słuchu; pewnie wszyscy do szkoły sie szykują.
A ja ciężką prace nagradzałam sobie patrzeniem na kwitnące moje kwiatki. Nasturcje lubię bardzo i długo na nie czekałam, bo późno wysiałam. Odcienie żółtego, pomarańczowego i czerwonego cieszą oczy; niestety kanaryjskiej w tym roku nie będzie - smakowała jakiemuś nieproszonemu gościowi