Moja nagroda w konkursie Finki dotarła jakiś czas temu. Katalogi roślin i róż leżą na stole w jadalni, zaglądam do nich niemal codziennie. Tulipany czekają w piwnicy na posadzenie do ziemi.
Dziękuję jeszcze raz Marto!
Jolu, to pewnie masz Adama pstrolistnego, bo to chłopak ładnie się wybarwiający na słońcu.
Jesli zapadnie ostateczna decyzja o aktinidii, to będziemy jej pomagać wejść. do góry po słupach a gónych belkach już pewnie będzie jej łatwiej.
Mam nadzieję, że twoja parka zaowocuje w przyszłym roku, byle pogoda nie dokuczyła znowu tak późnymi i silnymi przymrozkami, jak w tym roku
Wreszcie zapamiętam nazwę jakiejś swojej roslinki: Adam pstrolistny
Tę część widzę w prostokącie, cały ogróð taki czyściutki, sterylny w liniach prostych będzie idealny.
Zajrzyj po łyk inspiracji do ogrodu z naszy realizacji. Zamiast wodospadu albo blok/monolit skalny, albo kula z granitu albo inne coś ale nie przysłowiowa "sterta kamieni".
To już do Twojego slicznego ogrodu nie pasuje
Ten trend sypania rabat żwirem bardzo do ogrodu pasuje. Skupiłabym się też na donicach, żeby ładniejsze rośliny były.
Dałabym gdzieś pas hortensji, pas wysokich miskantów.
Od razu proszę o pomoc.
Dwa RH oczywiście muszą natychmiast trafić do ziemi ale wciąż nie wiem czy jeszcze coś do nich dosadzić ?
Pod schodami jest cień jest to strona północna o ile czegoś nie pomyliłam.
Moja rada jest taka, że należałoby usunąć te doniczki z RH pod schodami (gdzie indziej je posadzić) a ładny iglak na kiju podsadzić jednakowymi roślinami w kształt liery L, tak jak przebiega żwir. Albo drugi pomysł, iglak na kiju w kostce z bukszpanu (boję się że za niski kijek), ładnie docięty, a pod schodami albo żurawki w jednym kolorze, albo trzmielina np. Sunspot/Blondy, albo Ophipogon planiscapus "Nigrescens" - czarna trawka i będzie pięknie.
Bardzo mi się podoba Twój sterylny ogród nowoczesny
Na schodach w donicach albo trawy miskanty lub rozplenice, jakieś wielkie, albo kule z bukszpanu/cisa. Ale kule, nie te tuje.
Ta czarna rozplenica nie przezimuje. Apeluję już na początku, nie kupuj po jednej roślinie, co najmniej 3-5-7 itd...Bedzie ładniej i łatwiej wszystko wykorzystać, pojedyncze rośliny tylko na solotery- drzewa lub formy pienne i wtedy je podsadzasz drobnymi, ale w większej ilości.
Witajcie, słoneczko na nas się pogniewało. Jest +15C. Wczoraj był ciężki dzień, parno i jeszcze ten zwrotnikowy wiatr. W nocy się ochłodziło i to znacznie ale bez nawałnic.
W moim ogródku chwilowo nic się nie dzieje, teraz rozmyślam aż się mózg przegrzewa jak wykorzystać bezcenne porady, jakie dostałam w moim wątku w projektowaniu ogrodów na temat rabaty przy pergoli, ale za chwilę będzie znowu łopata w garść i ruszę do pracy.
Dzisiaj chyba wyrwę ogórki w szklarni, nadszedł ich kres, niestety.
Przeglądałam swoje zasoby zdjęciowe i natrafiłam na osobistą postać uwiecznioną rok temu w Dobrzycy, w Hortulusie. Wyglądam mniej więcej tak samo, w końcu rok to nie wieczność, więc niech tam, ujawnię się
Jedno zdjęcie mojej aktindii jest na pierwszej stronie mojego wątku (drugie w kolejności). Obiecałam wtedy pochwalić się nią jak przebarwi ona swoje listki w tym roku, ale pierwszy raz majowy przymrozek dokuczyła tej roślince tak, ze wszystkie listki które zaczęły sie przebarwiać zmarzły i opadły.
To pierwsze zdjęcie widziałam, przepiękne kolory i dlatego zaczęłam szukać na kolejnych stronach obiecanych nowych, ale już wszystko jasne, dlaczego nie mogłam ich znaleźć
Jolu, dziękuję za świeże zdjęcia i macham na powitanie miłym paniom złapanym pod aktinidią
Powiedz mi proszę, czy ty ją przycinasz, prowadzisz po jakiś kratkach, czy owija się wokół słupa i rosnie jak chce?
Doczytałam już, że to roślina rozdzielnopłciowa i pomyślałam, że mogę wsadzić 3 sztuki, chłopaka, Adama, na środkowy a po bokach dwie panny
Basiu, ja dotychczas mało przycinałam, dopiero na Ogrodowisku dowiedziałam się, że służy to roślinom. Moją kiwi przycinałam jedynie wtedy, gdy miałam uszkodzone gałązki, przemarznięte lub gdy mi przeszkadzały (rośnie przy przejściu na taras). Aktindia w przeciwieństwie do innych pnączy sama się nie bardzo czepia, więc ja jej w tym pomagam. Ten okaz, który widoczny jest na zdjęciu to jest prawdopodobnie ON, a dokupiłam 2 lata temu do niego JĄ i .... czekam na efekty