Ewuniu, dziękuję Marzenko, nie wiem jaka kolorystyka Cię interesuje? Napisz kolor, a ja coś zaproponuję
U mnie w tym klombie rosną białe Aspiryn Rose - bardzo dobra odmiana, z certyfikatem odporności ADR. Troszkę żałuję, że nie dałam je w drugim rzędzie, a w pierwszym Kosmos, ale kto wie... może to jeszcze zmienię jesienią ...
Na razie inne sprawy zaprzątają mi głowę - zdrowotne. W ogrodzie nic nie robię, choć przydałoby się chociaż zmienić dekorację na stoliku na bardziej jesienną, bo lawendy przekwitły i smutno sterczą nie stanowiąc już żadnej ozdoby. Wrzosik by się przydał, ale nie mam głowy do tego.
W ogrodzie działa fachowiec od kamienia i muruje mi ścianę. Będzie po prawej łuk - przejście do sadu, który powoli rośnie.Za łukiem dalszy ciąg murku, ale tylko fragment, który wtopi się w nasadzenia roślinne.
Rozpoczęty trejaż dla pnących róż przy ścieżce w głębi ogrodu zaczeka na zakończenie prawdopodobnie do następnego sezonu.
Wczorajsze nabytki
Myślałem, że kupię więcej, ale nie było aż tak wielkiego wyboru i po drugie było jak na supermarket dość drogo - wszystko za chyba 65 złotych. Wziąłem też paczkę przepięknych tulipanów z Vilmorin, seria limitowana, ale za trzy cebulki 12 złotych to przesada.
Dzisiaj za to dokupiłem 3 tulipany casablanca - ale chyba pomylili nazwy, bo był biało - różowo - zielony
i 3 biało - zielone pełne. I do tego kaptan. Będzie co sadzić
Ja posiadam w swoim ogrodzie laurowiśnię. Rośnie na słonecznym stanowisku i nie ma z nią problemów. Jeżeli jest potrzeba to przycinam ją i usuwan pozostłości po kwiatostanach. Nie jest ona dla mnie problematyczną rośliną.
To jest Złocień maruna bardzo łatwa w uprawie, wręcz bezobsługowa, nasiewa się sama. Jeżeli chcesz to pozbieram nasionka. Powodzenie w uprawie zapewnione, można mieć tylko problem z nadprodukcją . Łatwo usunąć niechciane siewki.
Pniaki do obsadzenia są po usunięcie drzew owocowych, które ze starości już nie owocowały, nie są to trwałe ozdoby bo po kilku latach próchnieją i są roztoczone przez mrówki ale jakiś czas są do wykorzystania Dzisiaj od mojego powrotu z pracy pada, więc i fotki są deszczowe...
Dziękuję Danusiu. Strasznie się boję, dzisiaj jadę na usg, chyba osiwieję do tej 18 z nerwów. [/quote
Nie bój się Isia ja też mam kilka dolegliwości przez "męskie"prace w ogrodzie .Jestem z Tobą duchem jak wszyscy Strach ludzka rzecz ,ale potem ulga i mam nadzieję ,że będziesz bardziej rozkładała siły na zamiary Sobie muszę to codziennie głośno powtarzać