Mam w ogródku dwie peonie krzewiaste, które uprawiam od kilku lat. Oto jedna z nich.
Ta magnolia jest już trzecią zasadzoną w moim ogródku. Dwie poprzednie chyba zmarzły i dopiero dla tej znalazłam odpowiednie miejsce, bo pięknie rośnie i z małej roślinki stała sie już całkiem dużym drzewem. Po dwóch nieudanych próbach zrezygnowałam już z kupna kolejnej magnolii, ale tę kupiła mi mama i chyba miała dobrą rękę.
Mam też kilkuletniego migdałka, którego podziwiam z kuchennego okna.
Moje cisy osiągnęły już takie rozmiary, że musiałam wziąć nożyce do ręki i nad nimi zapanować.
Teraz wyglą dają tak:
Jabłonkę ozdobną "Ola" zapragnęła mieć moja córka Marta. Kupiłyśmy ją chyba 4 lata temu na wystawie "Zieleń to życie". Obawiam się, czy wybrałam dla niej właściwe miejsce. Wprawdzie pięknie prezentuje się na tle żywopłotu z tui, ale jest tam już bardzo ciasno. Mam nadzieję, że poprzez odpowiednie cięcie i jej naturalny, kolumnowy pokrój zapanuję nad jej rozmiarami.
A oto moja "królewna nr 1" - wiśnia. Dwa razy do roku to istne cudo. To zdjęcie na wiosnę, kiedy cała obsypana jest kwiatami. Jesienią liście jej przebarwiają się (chyba w ciągu jednej nocy) na cudowny, złoty kolor.