Jotka podobał Ci się chyba mój Summer Snow, miliony kwiatuszków i pachnie od góry do dołu sam kwiat, cała pergola zarośnięta mnie tam często nie ma a on sobie daje wspaniale radę a jak nie to szukam czegoś innego
Jak tak sobie siedziałam na chuśtawce i dłubałam bukszpanki zaczął padać deszczyk, słońce zachodziło, a była już godzina 20:30 moim oczom ukazała się...
zobaczcie jak się wspina po drucie od słupa elektrycznego
różyczki rabatowe
budleja
z bliska kwiat Duchness, myślałam,że spadnę ze schodów, nie mogłam do niej sięgnąć
Dużo ryzykowałam wsiadając na rower dzisiaj, bo ciemne chmurzyska po niebie wędrowały...
Ale miałam farta nie zmokłam choć u nas padało.
Narobiłam się jak głupia, ale za to jestem zadowolona Miałam towarzystwo koleżanki po sąsiedzku, Ona też rowerowa, więc wracałyśmy razem już po zachodzie słońca ...
W czasie jazdy miałam aromaterapię, bo wiozłam w koszyku ściętą lawendę
Zdjęć dużo nie robiłam,wolałam popracować - ziemia wilgotna od nocnego deszczu i nie za gorąco - czyli warunki do pracy super
chcę ją postawić pomiędzy perukowcem a małą rabatką i od strony perukowca dać obsadę która zasłoni to co jest z tyłu czyli drewutnia z niekończącym bałaganem i składowiskiem zabawek i "skarbów" różnego rodzaju
Dzisiaj przed wieczorkiem ukorzeniałam bukszpan zabrakło światła i cierpliwości resztę pracy zostawiłam na jutro wsadziłam połowę takiej skrzyneczki policzyłam...70 fotek nie robiłam
...ogrodowe pstryczki trochę na biało
ślicznie Wam dziękuję, Przem ja znam swoje miejsce)
tam był stary ogród z dzisiaj, a teraz żuławski mieczyki
Duchess of Edinburgh drugie kwitnienie, kwiat już pojedynczy, wlazła na sam szczyt koreanki
kwitnąca języczka
deszcz położył " puszek"- trawkę
następne 2-gie kwitnienie
Danusiu kiedy tniesz te miłorzęby aby miały taki wąski pokrój? Mam na ulicy dwa i zimą złamały im się czubki, a teraz po zasilaniu florovitem jak ruszyły to..... konieczne ich cięcie
Jak jak przesadzałem trzmielinę to odłamałem kawałek z korzonkami - też Aniu spróbuj. Te płożące wypuszczają korzenie z gałęzi, więc tylko wystarczy je odciąć
tak faktycznie najszybciej, ale trzeba mieć do takiej dostęp a jak sie nie ma to robi się tak:
kupujemy wielodoniczki lub iziemy do Biedronki lub innego wypu marktu. Ja wybrałam sposób 2;
Poszłam do biedronki i wzięłam skrzynki:
Następnie wyłożyłam folią i wypełniłam ziemią kwiatowa uniwersalna z dodatkiem pisaku i glinki, ja daje jeszcze garść popiołu drzewnego, podobno dobry na wszystko.
bierzemy zieleninę która mamy zamiar ukorzenić: tu akurat trzmielina, ale zaraz bukszpan, na tej samej zasadzie zrobiłam lawendę i wrzośca ( choć efektów ukorzeniania tego ostatniego jeszcze nie mam)
bierzemy sobie gałązkę:
obrywamy jej dolne listki, ja przycinam do wysokości maksymalnie 10 cm , uważając żeby łodyżka miała "oczka" czyli ślady po oberwanych listkach:
następnie maczam w ukorzeniaczu i strzepuje nadmiar:
i wtykamy w nasze skrzyneczki:
i wtykamy aż zapełnimy całosć, albo stracimy cierpliwość "
podobnie z bukszpanem;
Jak mam rozbudowana gałązkę:
to ją przycinam , zeby miała mniej liści, wtedy zmniejszam powierzchnie parowania i nie wysycha:
i wtykam:
po czym ustawiam w cieniu pod lipa i zakrywam folią, dajębiala bo wydaje mi się , że w ten sposób dodatkow chronię przed słońcem nie zabierając jednocześnie światła, ale to już moja teoria.
zaglądam od czasu do czasu zraszając ziemię.
KONIEC
tak robię ja, jak ktoś ma inny sposób lub wskazówki co do mojej pracy to proszę o wpisy.