Pogaduchy skowronków
18:48, 18 cze 2011
I ja też jestem grzybiara, na hasło "idziemy na grzyby" jestem gotowa nawet o północy. Od małego dziecka, a było to całe lata świetlne temu chodziłam na grzyby z moim tatą. Budził mnie o 5 rano, mieliśmy swoje miejsca i nigdy nie wróciliśmy z pustym koszykiem. Teraz na rydze też mam swoje miejsce. Haniu przypowieść bardzo mi się podobała, dziękuję. Teraz wiem skąd się wzięły grzyby jadalne dla nas i trujące dla zwierzątek leśnych, które im nie szkodzą. Zawsze mnie trafia jak widzę poprzewracane niejadalne grzyby.Niestety tak nie odpowiedzialnie zachowują się ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia, że to pokarm dla zwierząt. Rozpisałam się okropnie. Dzisiaj idę wcześniej spać, bo o 2.00 w nocy drugi mecz z USA. Podobała mi się kibicująca Polonia. Obiecali, że dzisiaj w nocy znów będą.

donicę z callą żółtą tytoniem, a ten się strasznie rozpanoszył, może go usunąć, bo calla nie kwitnie?

