Danusiu, jakie piękne zdjecie, ach, ach, no cudne!
Olga, nie pasę niczym, mam po prostu taką dobrą ziemię. Rosną jak szalone, a ja latam z sekatorem i tnę co się da. Gdyby nie to, to wylaloby się dawno na trawnik pod skalniakiem, a jest wysoko.
I bliżej.
Bluszcz, niby cieniolubny, a szaleja na słonecznej patelni.
I jeszcze najładniejsze kamyczki.