Tą część od stawu do końca działki nazywam roboczo rabatką tarasową

co prawda ma ponad 40 metrów, ale nad nią najbardziej się głowię i na niej najbardziej mi zależy

Na nią będziemy patrzeć siedząc i regenerując siły po stresującym dniu w pracy

Zaczynając od prawej mamy dwa duże orzechy włoskie (w tym roku niestety przemarznięte młode listki, chyba nic z nich niestety nie będzie

). Za nimi bez czarny (samosiejka – nie wiem czy wyciąć czy zostawić).
Za nimi rozciąga się pas nawiezionej i ziemi torfowej i właśnie jestem na etapie odchwaszczania codziennego jej, aby przygotować do sadzenia. Myślałam o szpalerze świerków białych (bardzo mi się podobają) i na tym moje pomysły się kończą. Chcę się odgrodzić od sąsiadów i ich pracowników ;P Chciałam ją poszerzyć w jakimś miejscu…

Tam gdzie ta piękna zielona beczka (wędzarnia) będzie stał kiedyś nieduży obudowany grill.
Z tyłu za domem jest działka mojej siostry, którą na chwilę obecną zostawiła nam pod opiekę. Niewiadomo jeszcze co będzie z tą działką, póki co ją użytkujemy za przyzwoleniem siostry

Część tej działki i kawałeczek mojej (razem jakieś 900m2) obsialiśmy trawą. Właśnie zaczęła wschodzić
Z tyłu domu jest wyjście od strony kuchni i marzy mi się taki mały kącik na kawusię przy wschodzącym słońcu
Tutaj te wspomniane wsadzone przez nas i mojego tatę sosny. Przed tym szpalerem chciałam dać kolorowe berberysy. A tutaj kiedyś wsadziłam jaśminowca od teściowej
Chciałabym jeszcze gdzieś wkomponować miejsce na plac zabaw dla córki. Marzy mi się kącik traw i czosnku fioletowego

Drugi kącik jesienny marcinkowo-wrzosowy. Marzą mi się klematisy

Marzą mi się piękne donice na tarasie i przed wejściem.
Marzą mi się proste formy, taki ogólny porządek

Ciężko to potwierdzić na razie, wiem…
Wybaczcie ten chaos, nieporządek. Pomalutku ogarniamy ten teren. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie i wesprzecie swoją nieocenioną radą.