Justynko - wygląda na to że Twój ma zagłębienie w środku i pewnie z ziemi wyrasta kilka pędów .Pamiętam jak mojego sadziłem to miał jeden główny i od niego boczny. Ja bym zaryzykował ale ekspertem jest Danusia. Acha kilka lat później kupiłem następnego jałowca też niby płożącego. Sprzedawca mi powiedział że mogę z niego zrobić kulę .I to się potwierdziło systematycznie ciąłem , zagęszczał się i wyszła prawie kula. Przepraszam że w Twoim wątku wstawię 2 zdjęcia dzisiaj zrobione to sobie porównasz .
Po prawej to ten formowany na kulę (ale gdzie mu do kuli)
Wygląda na to że mój ma więcej gałązek na czubku. A jaki ma pieniek możesz zobaczyć w moim wątku.
czy ja przypadkiem w styczniu na tej ławce nie siedziałam? co prawda była wtedy ośnieżona
liczę na zaproszenie jesienią, kiedy klon tak cudnie kolorami podkreśla swoją niezaprzeczalną urodę
przespacerowałam sie i mam oddech złapany bez zadyszki spokojnie i jak zamkne oczy kolory jeszcze wirują śliczny ogród widac dbałość o szczegół i baaardzo ciężką pracę! gratuluję!