Zapraszam do pięknej wioski Bujaków na Śląsku koło Mikołowa,znajduje sie tam ogród założony przez Księdza Jerzego Kempę,wielkiego miłośnika przyrody,ogrodnika i pszczelarza,ogród znajduje się przy sanktuarium Matki Bożej Bujakowskiej Opiekunki Środowiska Naturalnego,wejść do ogrodu może każdy,wstęp jest wolny.Ksiądz Jerzy Kempa jest już emerytem,mieszka w domku na terenie ogrodu,chętnie wita wszystkich odwiedzajacych i opowiada historię Bujakowa,ktora zresztą jest bardzo ciekawa,bo to bardzo stara miejscowosć ,przeżywająca w przeszłosci wiele wydarzeń,w tym również tragicznych.Bardzo ciekawa jest historia figurki Matki Boskiej ,pochodzącej z XIV wieku a odnalezionej przez Ks.Kempę w starej ,zniszczonej kapliczce wiejskiej.
Nie wiem, zapytam?
Ale może być problem, bo na te zajęcia z gliny ma mało czasu
Pracuje zawodowo i ma dwóch prawie 3,5 letnich synków bliźniaków; czasami ja po południu zajmę się wnukami a Ona wyrwie dla siebie godzinkę lub dwie na ta swoją "glinę" w zaprzyjaźnionej pracowni.
Ciesze się ,że Ci się podobają.
Sporą ma już kolekcję w domu, nas w rodzinie obdarowuje swoimi pracami, a wiem, że i wśród jej przyjaciół cieszą się powodzeniem.
Trzeba mieć jakieś pasje poza domem i praca zawodową - one ubarwiają nasze życie.
Czasu będzie jej jeszcze bardziej będzie brakować bo ma po mnie bakcyla ogrodniczego. Zawsze miała pięknie udekorowany balkon (mieszka tak jak i ja w bloku), sporo kwiatów doniczkowych na parapetach, a od wiosny zaczyna uprawiać swoja działeczkę (jesienią mój sąsiad działkowy rezygnował i odkupili z zięciem od niego)
Oj będę miała za płotem wesoło i ślicznie! A wnuki już pytają kiedy dziadek zrobi furtkę miedzy naszymi "posiadłościami", żeby było dla nich przejście
to dla Nich na mojej działeczce posadziłam drzewo "konewkowe" obok brzoskwini
Bardzo dziękuję To miejsce przykuwa moją uwagę najbardziej . Te świerki , różaneczniki . Wejście do domu przy murze z obu stron dla mnie bomba, mam to na tapecie w kompie
Jeszcze jedno ujęcie różowej
Moja chluba -ten rok był naprawdę dobry dla ostróżki
A teraz póżne lato
Na tej stronie rozpanoszył się kosmos dalej kwitły floksy,pysznagłówki i jeżówka ,niestety nie mam zdjęć.
Żółta nie powaliła na kolana ale aksamitki jak zwykle niezawodne.
A ja znowu dziś rano miałam 5 minut i oczywiście cięłam wrzosy. Tutaj jeden egzemplarz w trakcie cięcia.
A tutaj jeden już przycięty i jeden przed cięciem. Zdjęcia z komórki, więc jakość różna.
Pewnie rzeczywiście te wyższe wrzosy, które mi się w środku przerzedzają to przytnę mocniej i zobaczę co z tego wyjdzie.
A na razie cieszę się rozkwitającymi wrzoścami.
Z tym moim cedrem to na kolejną zimę postaram się w takim razie owinąć. Teraz to już chyba niewiele da. Ale gdzieś czytałam, że one tak wrażliwe to są jedynie przez kilka pierwszych lat. Później im przechodzi. To by było świetnie, bo ten egzemplarz ma już ponad 2 m wysokości i jeśli nadal będzie tak szybko rósł to będzie problem z jego owijaniem.
A teraz zapraszam do środka.
Prace wykonane w ubiegłym roku ( jak to pisze Yoku "własnonożnie i własnoręcznie ")
Trawnik uwieżcie na słowo zazielenił się do jesieni.
Są to takie moje wariacje na temat rabat angielskich.
Na drugim zdjęciu można zauważyc też wielki orzech - jedyne drzewo na podwórku.Zaraz za nim strumyk.Mniej więcej na przedłużeniu rabaty mostek.Przechodzimy teraz do sadu a dalej na samym końcu za łąką grupa drzew,którą ja nazywam laskiem (trochę na wyrost) a pozostali mieszkańcy wsi "starą budą".Króluje tam wielki kasztanowiec,mnóstwo jesionów,wierzby,głogi i zdziczały bez,który najpiękniej pachnie.
Rabatę po prawej stronie studni nazwałam roboczo i mało oryginalnie różową a po lewej żółtą.
Inne ujęcie
Widac wjazd.Na przedłużeniu muru będzie brama i dalej płot taki sam a miejsce gdzie widać gruz będzie parkingiem jeśli nie będzie się chciało wjeżdżać dalej.
Miejsce między żywopłotem a murem nadaje sie świetnie do ćwiczeń z projektowania w osobnym wąku bo mam co najmniej 3 różne wersie plus po kilka wariantów do nich...