W sowim ogrodzie (od pobojowiska do ogrodowiska)
09:25, 08 lut 2011
A to nasz pałac...
Gdy się wprowadziliśmy nie było jeszcze chodnika.Cały ten trójkąt był zarośnięty chwaściskiem.
Żywopłot najtańszy z możliwych -ligustr ukorzeniony z patyków przy okazji cięcia żywopłotu na działce teścia.Dzielimy ten dom z sasiadami,wiec sadzonkami też się podzieliliśmy,dzięki temu
wygląda to jednolicie (głupio byłoby urwać żywopłot w połowie domu).To zdjęcie z 2010 a sadzony był rok wczesniej.
Tam gdzie nowy płot był rozwalający sie murek i stara zardzewiała brama,której nikt nie używał.
Pozostawiony mur jest z czerwonej cegły a jego wygląd to efekt eksperymentu z miksturą, która miała chronić go przed wilgocią.Eksperyment się nie dał ,deszcze zmywają stopniowo i kolorek chyba powróci.
Gdy się wprowadziliśmy nie było jeszcze chodnika.Cały ten trójkąt był zarośnięty chwaściskiem.
Żywopłot najtańszy z możliwych -ligustr ukorzeniony z patyków przy okazji cięcia żywopłotu na działce teścia.Dzielimy ten dom z sasiadami,wiec sadzonkami też się podzieliliśmy,dzięki temu
wygląda to jednolicie (głupio byłoby urwać żywopłot w połowie domu).To zdjęcie z 2010 a sadzony był rok wczesniej.
Tam gdzie nowy płot był rozwalający sie murek i stara zardzewiała brama,której nikt nie używał.
Pozostawiony mur jest z czerwonej cegły a jego wygląd to efekt eksperymentu z miksturą, która miała chronić go przed wilgocią.Eksperyment się nie dał ,deszcze zmywają stopniowo i kolorek chyba powróci.



Wersja po szczeniakach
