Obeszłam dzisiaj rano ogród i zobaczyłam puste miejsce po przemarzniętej pigwie. Rosną tam dwie tuje Golden Globe. Po pigwie zrobiło się miejsce na trzecią. Zastanawiam się czy ładnie wyglądałyby takie 3 tuje, a w środku trawa, coś jak miskant Zebrinus, albo trzcinnik Karl Foerster (z tych, które wykorzystała Gosia w projekcie półkolistej rabaty). Może taka fontanna tryskająca spomiędzy tych trzech złoto-żółtych kul wyglądałaby fajnie? Nie mogę zbytnio posadzić tam czegoś bardziej okazałego, bo miejsce jest mocno nasłonecznione, ale pod spodem prowadzi rura drenażowa od rynny, a z tej akurat zawsze najwięcej wody. Więc pewnie słońce praży mocno, a w ziemi nieco głębiej mokro. Tuje to pięknie znoszą, fantastycznie rosną, ale drzewko jakiekolwiek chyba tego nie zdzierży.... Może więc taka trawa? Byle nie za obszerna....
Zdjęcie nieostre, ale chodzi mi o pokazanie z grubsza miejsca. Mam jeszcze te żółte tuje na półkolistej rabacie, więc muszą stamtąd wywędrować. Te małe berberysy wyjadą stąd, więc nie zwracajcie na nie uwagi
Buddleje obok też chcę przesadzić w linię żywopłotu, pomiędzy tuje, gdzie wypadła mi jodła koreańska (z nadmiaru wilgoci)

Może w tym miejscu, obok tej kompozycji z kul tujowych i trawy posadzę tego modrzewia? Obok w prawo jest jodła koreańska. Poszukam potem innych zdjęć.