Zdjęcia saren robione były pare tygodni temu ( najważniejsze to mieć aparat z naładowana baterią), kiedy jeszcze był śnieg. Dziś ze złością stwierdzam, że goście troszkę szkód narobili. Niestety z żalem musze stwierdzić, że wszystkie pączki azalii zostały zjedzone i może się zdarzyć, że nie odbiją już wiosną... z cyprysika nutkajskiego też tylko "pień" został, bo niezbyt dobrze był zabezpieczony, a że gałązki ma mięciutkie więc bardzo im chyba smakował. Podobnie sprawa ma się z cisem "Davida", choć mam nadzieję, że ten odbije. Niekiedy w złości, wypraszając 6 (sześć!) saren mam ochotę zaprosić na ... polowanie.
Danusiu ,wyprawa będzie jutro.Dziś wiatr taki ,że pod wiatr nie dałam rady ujść,Ale obeszłam nasze osiedlowe ogródki.Jeszcze ziemia śpi!Przyklepana śniegiem i ostatnimi opadami deszczu,dosłownie klepiska wszędzie.Kilka zdjęć zrobiłam-to po to żeby pokazać jak jest z wiosną w mojej okolicy
Parapet
widok z okna na ogródek sąsiadki przed blokiem z przeciwka
Zapraszam do pięknej wioski Bujaków na Śląsku koło Mikołowa,znajduje sie tam ogród założony przez Księdza Jerzego Kempę,wielkiego miłośnika przyrody,ogrodnika i pszczelarza,ogród znajduje się przy sanktuarium Matki Bożej Bujakowskiej Opiekunki Środowiska Naturalnego,wejść do ogrodu może każdy,wstęp jest wolny.Ksiądz Jerzy Kempa jest już emerytem,mieszka w domku na terenie ogrodu,chętnie wita wszystkich odwiedzajacych i opowiada historię Bujakowa,ktora zresztą jest bardzo ciekawa,bo to bardzo stara miejscowosć ,przeżywająca w przeszłosci wiele wydarzeń,w tym również tragicznych.Bardzo ciekawa jest historia figurki Matki Boskiej ,pochodzącej z XIV wieku a odnalezionej przez Ks.Kempę w starej ,zniszczonej kapliczce wiejskiej.
Nie wiem, zapytam?
Ale może być problem, bo na te zajęcia z gliny ma mało czasu
Pracuje zawodowo i ma dwóch prawie 3,5 letnich synków bliźniaków; czasami ja po południu zajmę się wnukami a Ona wyrwie dla siebie godzinkę lub dwie na ta swoją "glinę" w zaprzyjaźnionej pracowni.
Ciesze się ,że Ci się podobają.
Sporą ma już kolekcję w domu, nas w rodzinie obdarowuje swoimi pracami, a wiem, że i wśród jej przyjaciół cieszą się powodzeniem.
Trzeba mieć jakieś pasje poza domem i praca zawodową - one ubarwiają nasze życie.
Czasu będzie jej jeszcze bardziej będzie brakować bo ma po mnie bakcyla ogrodniczego. Zawsze miała pięknie udekorowany balkon (mieszka tak jak i ja w bloku), sporo kwiatów doniczkowych na parapetach, a od wiosny zaczyna uprawiać swoja działeczkę (jesienią mój sąsiad działkowy rezygnował i odkupili z zięciem od niego)
Oj będę miała za płotem wesoło i ślicznie! A wnuki już pytają kiedy dziadek zrobi furtkę miedzy naszymi "posiadłościami", żeby było dla nich przejście
to dla Nich na mojej działeczce posadziłam drzewo "konewkowe" obok brzoskwini
Bardzo dziękuję To miejsce przykuwa moją uwagę najbardziej . Te świerki , różaneczniki . Wejście do domu przy murze z obu stron dla mnie bomba, mam to na tapecie w kompie
Jeszcze jedno ujęcie różowej
Moja chluba -ten rok był naprawdę dobry dla ostróżki
A teraz póżne lato
Na tej stronie rozpanoszył się kosmos dalej kwitły floksy,pysznagłówki i jeżówka ,niestety nie mam zdjęć.
Żółta nie powaliła na kolana ale aksamitki jak zwykle niezawodne.