Ogród nie tylko bukszpanowy - część I
00:12, 21 lis 2010
Drzewka laurowe spokojnie jeszcze stoją na zewnątrz, są trochę ukurzone, bo panowie od łazienki sobie tam tną różne rzeczy i się pyli strasznie. Ale w końcu te roboty się skończą.
A to widok w stronę zielonego dachu na śmietniku, we wnęce jest drugie lustro. Na wiosnę będę zmieniać ten fragment ogrodu, aby można było posiedzieć w tej okolicy. Jeszcze nie wiem. gdzie postawię ławkę, ale musi tam być, bo jest to ciepły kawałek mojego ogrodu i nasłoneczniony.
Powrót od strony garażu do wejścia. Na ścianie od garażu pięknie pnie się bluszcz. Posadziłam tam różę o zielonych kwiatach (Rosa 'Paul's Lemon Pillar')

W moim starym domu, u rodziców nie mogłam nic posadzić na dom. teraz jestem u siebie. To wspaniałe uczucie móc decydować o wszystkim. Wyobraźcie sobie, że ten bluszcz zeszłej zimy zmarzł i opadły mu wiosną prawie wszystkie liście. Otrzepałam je, zasiliłam Florovitem i pięknie odbił i się zagęścił. Mam zamiar go troszkę zapuścić w stronę balkonu.
A to widok w stronę zielonego dachu na śmietniku, we wnęce jest drugie lustro. Na wiosnę będę zmieniać ten fragment ogrodu, aby można było posiedzieć w tej okolicy. Jeszcze nie wiem. gdzie postawię ławkę, ale musi tam być, bo jest to ciepły kawałek mojego ogrodu i nasłoneczniony.
Powrót od strony garażu do wejścia. Na ścianie od garażu pięknie pnie się bluszcz. Posadziłam tam różę o zielonych kwiatach (Rosa 'Paul's Lemon Pillar')
W moim starym domu, u rodziców nie mogłam nic posadzić na dom. teraz jestem u siebie. To wspaniałe uczucie móc decydować o wszystkim. Wyobraźcie sobie, że ten bluszcz zeszłej zimy zmarzł i opadły mu wiosną prawie wszystkie liście. Otrzepałam je, zasiliłam Florovitem i pięknie odbił i się zagęścił. Mam zamiar go troszkę zapuścić w stronę balkonu.



















