Może odgarnij ziemię zwierzchu
i sprawdz co się dzieje z cebulkami, ja bym tak zrobiła Ja na jesieni sadziłam narcyzy pełne to ledwo wystają z ziemi a te które mam już kilka lat są o wiele wieksze dla porównania wstawie zdj.
Ula, od poniedziałku mam wolne od "podopiecznych" i działam ostro w ogrodzie, w tunelu i w domu( pikuję i sieję)
Przycięłam powojniki i część róż, zaczęłam nawożenie, ściółkowanie rabat i podlewanie, bo strasznie sucho. Uszczupliłam jeszcze trochę trawnika i znów mam ciut miejsca do sadzenia Kładę obrzeża i niektóre zmieniam. Szykujemy kącik gospodarczy koło tunelu.Działam na różnych frontach na raz, w zależności od tego gdzie cieplej, na co mam ochotę , pomysł i co po drodze da się zrobić...i tym sposobem jeszcze nic nie jest dokończonę Ale jakoś nie mogę się skupić na jednej rzeczy! Może do końca tygodnia coś uda mi się zakończyć!?
Pogoda cudna, choć dziś już trochę chłodniej. Ale w tunelu upał oczywiście otwarte lufciki i nawet trochę drzwi.
Wszystko rośnie w oczach! Trochę za gęsto posiałam
Część rozsad z domu też wyniosłam do tunelu, wstawiłam taki regalik z poliwęglanu, który kiedyś był moją mini szklarenką na siewki na balkonie Zrobiłam mu zasłonkę z włókniny, którą zasłaniam na noc.
Też planuję dokupować jesienią krokusy, by ciągle było ich więcej
Dziękuję w imieniu kotka za komplement
Wczoraj zaopatrzyłam się w bratki i prymulki i na szybko zrobiłam proste dekoracje. Rojniki w małych doniczkach jako tako przetrwały zimę przed domem, mogłam je zacząć wcześniej podlewać, bo ziemia w nich wyschła na wiór
Dzięki Milka
Olaf świetnie zaklimatyzował się w ogrodzie, chętnie dotrzymuje mi towarzystwa w pracach ogrodowych. Dziś "pomagał" mi w układaniu obrzeża z kostki wg sznurka ( regulował położenie sznurka!)
W tej rabacie zaś zasłania krzywizny
Pomagam rozkręcić się wiośnie, kolejny dzień podlewam po kolei rabaty. Jest bardzo sucho. Do podlaniu ogród nabiera soczystości. Z myślą o bardziej kwitnącej kolejnej wiośnie zakupiłam dwa rożne oczary i wierzbę, by cieszyć się baziami. Kupiłam też bratki i prymulki do wiosennych donic
Zaczęłam od posadzenia bratków i wysiewów w ilości ograniczonej (trochę kwiatków, pomidory, fasolnik, karczochy). Wszystko, co może, będzie siane prosto do gruntu.
A przy okazji pochwalę taką tacę do wysiewów - rewelacja. Mam nadzieję, że plastik okaże się trwały.
NIezła kolekcja.
moja edukacja mówi, że masz na myśli koronę [crown po ang, nie jestem pewna czy po polsku ot nazywa się korona czy innaczej], jest jeszcze szyja i bulwa. Ja w daliach siedzę od ubiegłego sezonu tylko . Ale też bym sadziła te elementy, które są oderwane, a nóż coś z tego wyjdzie.
Zapytałam Artura Biernackiego, bo on zawodowo strzyże, ale odpowiedziała Marta Góra: „Można je przyciąć, odmłodzić. Najlepiej teraz wiosną - ostrożnie przyciąć boki i wierzchołki. Potem powtórzyć w czerwcu i tak co rok, do uzyskania pożądanego efektu. Będzie to bolesne finansowo, bo albo podnośnik albo rusztowanie. Najlepiej poszukać firmy która zajmuje się arborystyką i na żywo ocenią ile i co można obciąć. Mogą się odsłonić nieatrakcyjne miejsca, ale zarosną. Miałam klienta który kiedyś część wyciął do suchego drewna po trzech latach nie było widać.”
Komentarz do Marty od innego speca: „Myślę, że w dwa, trzy lata można osiągnąć dobry efekt. Ważne jest też czyszczenie środka tuj z pozostałości igliwa. Śmiało temat do ogarnięcia, sytuacja powtarza się dość często.”
Odpowiedź MArty: „tak, czyszczenie to ważna rzecz. Najgorzej będzie z wierzchołkami - ja bym cięcie od góry rozłożyła na dwa sezony (nie wiem jaka ma być docelowa wysokość). Działać trzeba szybko bo ptaki zakłądają gniazda włąśnie.”
Może jednak spróbuj.
EDIT: Zapomniałam napisać, że pokazałam im te 2 zdjęcia, więc odpowiedzi nie były w ciemno
Lotosowo.
Wszystkie ladnie sie rozwijaja, maja juz po dwa liscie, te dwa ostatnie ziarenka ktore tak dlugo plywaly, sa, w porownaniu do reszty, bardzo opoznione, ale sa, widac ze zyja.