Ufff, wyrzuciłam to z siebie... ale jak mówisz żeby peonie zostawić... cieszy mnie to ogromnie bo ona przesadzana parę razy, byle jak, bez nadziei na powodzenie... a ona mimo wszystko kwitnie !
bo on podnosi larum za każdym razem jak słyszy słowo ,,warzywnik"
I prawie kwitnący powojnik bylinowy
A temu że rozgardiaszu na końcu mojego ogrodu staram się nie pokazywać. A budowa altanki tego rozgardziaszu nie ograniczyła, tylko zwiększyła. Bo musieliśmy ją przerwać, jako że sąsiad złożył skargę do nadzoru budowlanego. że za blisko jego muru[/quote Taaaa sąsiedzi... skąd bierze sie w ludziach tyle żółci ... nic dalej nie napisze ale trzymaj się.
Halinko, Konrad, tesiskam Dla Was specjalnie rabata pod płaczącym choinkiem różnych stron.
No i ja się spóźniłam. Wszystkiego najlepszego Zuza Widzę, że elegancko raczej będzie, nie "wioskowo"
Ale że czemu o mocnych nerwach????
Wiem że byłaś, kiedy ja byłam u Ciebie Vanilki będą świetnie w tym miejscu wyglądać. Choć kępa niebieskich kosaćców była znakiem rozpoznawczym Twojego ogrodu
Znacie tę nazwę: rzewień? Zobaczcie: http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=107 Mam jarmuż. Ojca ręka niezawodna.
Ta wielka kępa stipy pomimo cięcia taka wielka jest?
Moja szwagierka mówi, że są kosmiczne Bawarce fotki nie dam, bo się wstydzam ich marne jakości Uwaga, teraz widoki dla ludzi o mocnych nerwach perspektywa widok z placyku przy pergoli w stronę altany.
Chylę czoła. To, że piszę bez wykrzykników i ochów i achów to tylko dlatego, że od rana obejrzałam Waszą rewolucję już chyba ze dwadzieścia razy, delektując się kolorystyką, symetrią, estetyką i pięknem tego miejsca. Zdążyłam ochłonąć