Róże na słupie elektrycznym, który niestety stoi w moim ogrodzie. Czerwona kwitnie bardzo obficie, niestety nie powtarza kwitnienia, jasna to prawdopodobnie New Dawn, a fioletowa Veilchenblau.
Taką różę dostałam od przyjaciółki dwa lata temu, długo się zastanawiała, aż w końcu w tym roku postanowiła pokazać na co ją stać. Bardzo mi się podoba, przypomina różę Westerland???
Dziwny ten jez
Je w dzien a potem tu spi
Tak jskby mocno wyluzowany
Juz 2 dni temu szturchalam go patykiem zeby sprawdzic cY zyje
To nafukal na mnie i poszedl
Ale tu przychodzi
Cieplo mu w bambusowym suszu
Przepiękne róże, kolor niesamowity. U mnie w tym roku jak u MartyCho plaga mrówek. Normalnie kopce mam na trawniku. Na początku myślałam, że to krety. Z dwojga złego wolę mrowki.
Judith, patrzę i podziwiam, pięknie masz w ogrodzie, no i wszystkiego tak w sam raz, są drzewa, krzewy, ale jest też dużo przestrzeni i to jest fajne. U mnie przydałoby się jakąś czystkę zrobić, bo wszędzie mam ciasno, busz.
U mnie też już było ucho, ale przedwczorajsza noc przyniosła burzę i deszcz. Co prawda prądu nie mieliśmy dość długo, ale podlało.