Hej.
Filtr piaskowy jak najbardziej wskazany. Nie wiem czy reduktora ciśnienia nie powinieneś zamontować (7 bar to dużo).
Poza tym masz parę placków nie pokrywających terenu.
Tam w lewym dolnym rogu masz krzak który będzie zakłócał prace zraszacza.
Przy podjeździe (prawy górny róg rysunku), którego nie chcesz podlewać spróbuj zamontować kilka małych zraszaczy (zraszacze zamontuj od strony podjazdu by dawały strumień w kierunku krzaczków. Ten duży zraszacz (po prawej stronie w czerwonym kółku) niech ma zasięg 90 stopni a nie 180.
I to jest piękne w ogrodniczkowaniu.
Takie widoki podnoszą na duchu. Fajna lista prac, całe szczęście już za mną, no ale u mnie ogrom w wielkości i ilości.
Z grabek będziesz zadowolona
Cięcia berberysów nie lubię, stale mam kolce. U mnie juz w pąkach, ale jeszcze je ciachnę.
Dzięki za kąciki.
Czysto już masz. A na słońce i ja poluję, bo w różnych godzinach i miejscach.
Ja niby mam czas na ogród, ale stale tyle innych rzeczy, że też tak wyrywkowo działam. Ciemierniki masz cudne, zbieram się do usunięcia liści u moich, tak Danusia zrobiła
na trójkącie w chodniku wywalam wszystkie dolne rośliny i dokładam marcinki, rozchodniki i hakone, a to co zabiorę, wywalę, bo nie mam gdzie dać
tu radykalne cięcia jałowca, tuji i lawsona, sprzątanie ufff
ostrokrzewy ładnie przezimowały
i paproć
klony opitoliłam fest
jednak płakały
jałowce też po cięciu, sprzątanie odpadów w lawendach i berberysach to masakra
zdrowe mam tu, taki variegata stożek, taki sam ukryty pod hebe
było tu 5 stożków i 20 kulek, ścięte przy ziemi odrastają, tu właśnie wykopywałam, masakra
tu mam zdrowe 2 stożki i 1 kulka
reszta tutaj, to już tylko cisy
i tu żywopłot żyje
o tych ponad 20 letnich okazach już dawno zapomniałam
a, 1 stożek variegata mam jeszcze pod sosnami
Haniu, to super wieści.
Jaki tam wstyd, jeśli aura nie sprzyja, to cóż robić.
Tak, u nas tej pracy dużo, jak wszystko było małe, to migiem szło. Sporo do zrobienia po wichurach, wycinka drzew, nie wiemy, jak to ugryź.
A jak ciepło u nas zawita, to prac remontowych od groma.
Dobrego dniakwiatki dla ciebie.
Sarny-oczywiście były, ale ziemia zmrożona jeszcze. szkody mogą być jeszcze, ale na to rady nie ma. Bedzie co ma być.
Lilie sadzę w donice, a tulipany w grucnie przykryłam. Zobaczymy
Mirka, susza straszna, a jeśli będzie taka pogoda, jaki piszesz, to nieciekawie się zapowiada. Przy grabieniu dosłownie pył tylko leci.
Wiesz, chce się mieć ładnie i dopieszczone, ale niestety nie da się. Też jak i ty, po orce muszę odpocząć, minęły te czasy, że mogłam tyrać non stop.
Fajny masz pomysł na lasek, u mnie to się nie sprawdzi, bo otwarta jakby przestrzeń, natomiast wszelkie odpady wrzucam na rabaty pod murem, tam rodki i hortensje i tam stale sucho, jakoś nawet jak leje. Przez drzewa woda nie dociera.
Pozdrawiam z rana
p.s. ciemiernikom liście wytnij, kopytnik się zregeneruje, mam tak samo.
Dzięki za odwiedziny
To róża Bad Birnbach, ale tablet niestety zmienił jej kolor.
A to moja pierwsza róża Porthos, kupiona w 2015 roku.
Nie znałam się wtedy na różach i wzięłam dla koloru, nie wiedząc, że nie powtarza kwitnienia.
A szkoda, bo tu by się przydały kwiaty cały sezon.
Dosadziłam obok różową, która będzie kwitnąć długo, ale to młoda sadzonka i na efekt trzeba będzie poczekać.
Witam ,
#PiterSas dzięki za informację. Jeszcze pytanko czy dawać, filtr piaskowy?
Studnia 30m pompa na 10m.
Zasięgi rozrysowałem tak. Te dwa pola IXI to wjazd, jest trawa docelowo kamień.
Niezależny mi na bardzo na jej podlaniu.
Prawa strona to Północ , zacieniona przy budynku.