Halinko, 100 lat Ci życzę w zdrowiu, i siłach do ogrodowania
Przepiękne prezenty dostałaś od rodziny, masz wspaniałą rodzinę
Tak jak Ewa pisze, to powłocznik azaliowy, też to mam od kilku lat, zbieram , ale nie zrobiłam jeszcze ani razu oprysków, nie wygrabiam też liści jak pisze Ewa, szczerze mówiąc nie chce mi się.
Gosia, nie ma leniuchowania .
Dziś tnę.
Na pierwszy ogień poszły tawuły brzozolistne. Zarosły wszystko, zawilce ginęły w tym buszu. Teraz wyglądają tak sobie ale zaraz się zazielenią .
I widać takie fragmenty
Ja Artemis musiałam mocno przyciąć w tym roku. Ma podgryzione korzenie i zaczęła chorować. W poprzednich latach kwitła cudownie i miała około 1,5 metra wysokości. Teraz jest malutka. Jesienią posadzę ją do wkopanej donicy.
Różę uratowane przed karczownikami: Nautica i NN z Biedronki. Ładnie odbiły mimo obgryzionych korzeni. Teraz rosną we wkopanych donicach. Inne róże, jak np. Queen of Sweden nadal dochodzą do siebie.
Inne róże jeszcze nie rozkwitły w pełni. Następnym razem zrobię zdjęcia Pashminom .
Gentle Hermione pachnie o wiele bardziej zdecydowanie. Jej zapach czuć na odległość kilku metrów i czasem wiatr przynosi go dalsze, zaskakujące miejsca ogrodu.
Różę tę cenię właśnie najbardziej za jej zapach.