Judith
14:06, 05 maj 2026
Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13839
Ta praca daje mi radość, nie ma innej opcji, jak taka by wrzała
Tak se czasem myślę o tych mężowych pracach czytając forum i przyznam, że mnie bulwersuje przeciwna postawa. No bo dlaczego tylko jedna osoba miałaby to wszystko sama ogarniać?? Przecież ogród to wspólna przestrzeń. Jak dom.
Nawet jeśli ktoś nie lubi jakichś prac, to i tak je trzeba wykonać. I nie mówię tu o pielęgnacji roślin, bo nie każdy ma w tym przyjemność. Mówię o dbaniu o tę wspólną przestrzeń.
Jak się ławka rozwala - naprawić albo wyrzucić. Albo kupić nową. Odmalować altany czy inne ogrodowe budowle, zamieść chodnik, usuwać to co zbędne i cala masa innych rzeczy. Inaczej będziemy mieć przestrzeń jak mój "ulubiony" sąsiad - rozwalające się ogrodzenie szmatą przykryte, zasyfiony daszek nad tarasem, zwisające smętnie zeszłoroczne pelargonie, wylewające się z rynien błoto, dechy i kawałki blachy falistej rozrzucone po obiekcie i przerastające do połowy drogi gałęzie bzu.