Pamiętacie moje dwie giga kule przed wejściem?
To już ich nie ma. Wczoraj wycięliśmy. Były już tak ogromne, że zarastały wejście do domu - pomiędzy nimi było już tylko nieco ponad pół metra przestrzeni. Cięłam je od dawna, ale teraz już nie było jak - były od środka łyse a zielonego może z 10 cm na samych końcach. Więc wycięliśmy. Strasznie pusto teraz...
Dla porównania - fota jeszcze z 2017 r. i z dziś (jeszcze nie posprzątane do końca)