On tak w żartach A poważnie to bardzo mu się te nasze twory podobają i od długiego czasu namawia mnie żebym coś konkretniejszego w dziedzinie takich dekoracji porobiła...
Ach, myślałam o takim gęstym gęstym Jak wyschną będę na pewno jeszcze piękniejsze!
Ja muszę jutro odwiedzić sklep bo też potrzebuję kilka balonów. Trochę mi aż głupio bo ostatnio wciąż przychodzę tylko po balony Nie wiem co ta kobieta sobie pomyśli
Dzięki za radę odnośnie cięcia. Danusia nie bardzo ...nie lubi klonów; mam już w pobliżu inny z czasów przedogrodowiskowych i za mało cięłam ale i tak dość ładny.
Mój dzisiaj stwierdził, że czeka na czwartek w następnym tygodniu bo skończą się moje eksperymenty gipsowe i nareszcie kuchnia będzie czysta Ale tak naprawdę to sam dzwoni z pracy z zaciekawieniem co nowego wymyśliłam
Ten gęsty gips to wiesz taki, że jeśli dodałabyś jeszcze łyżkę gipsu to by się nie przelał. Czyli ostatnia faza płynnego
Z tym, że nie wychodzą mi całe jaja... Wszystkie mam otwarte ale ścianki mają bardzo grube. Zobaczymy jutro jak wyschną
Ja zrobię jeszcze jedno dla koleżanki A później to już nie wiem... Tak mnie wciągnęło robienie jaj, że chyba jeszcze w czerwcu będę je kotłowała w balonach
A mi z bardzo gęstego gipsu nie wyszło jeszcze ani jedno Koniecznie pokazuj!~
*** Mój M przeczytał Twojego posta i powiedział, że teraz wie że nie tylko ja nie jestem normalna
Iwonko ja nie Ilonka ale też robiłam jaja to pozwolę sobie odpowiedzieć
Najpierw gips do butelki, póżniej woda i wymieszać. Najlepiej nie lać za dużo wody za pierwszym razem, jak będzie za gęsty to zawsze można dolać wody i rozrzedzić. Płynny gips powienien mieć taką konsystencję aby bez problemu przelać do balona.
Nie wiem jak Ci to powiedzieć... Tak się zarzekałam, że koniec z jajami a dzisiaj co zrobiłam rano?
Pojechałam po balony
Oczywiście trochę poeksperymentowałam...Kilka jajek do wyrzucenia było ale najładniejsze wyszły z dużej ilości mocno gęstego gipsu.
Bez trzymania pod wodą lipa
Było w połowie dnia trochę takich białych smug, ale generalnie błękit królował.
Jutro pewni będę się błąkać znów z taczką i szpadlem. Może resztę sznurków rozciągnę, aby placyk wyznaczyć. Może pozbieram resztki Gracków, choć to mnie wkurza, taka dziobanina .