możesz tak zrobić, wyznaczyć główną linię, pasy moliniowe, a ile będzie odjeżdżać w boki ten trakt zdecydować w trakcie.
Być może to jest kwestia skali -ja się boję, że to będzie tak mocne, że aż przytłaczające, ale mogę się mylić. Bo widzę molinię w tych pasach jako rytmy, a ścieżkę jako lekkie przecięcie ich, a nie jako kształt równie mocny jak te pasy
Magnolio zaczne od konca. Oczywiscie nie bedzie prowadzila do ogrodzenia moze konczyc sie troche wczesniej-tam pod brzozami mam darniowe nasadzenia (jeszcze mlode) ale zostawilam male poletko na lawke.tam moglaby sciezka prowadzic.
Co do szerokosci traktu to myslalam o 4 metrach.wiem ze to duzo ale u mnie wszystko duze
Wolalabym bardziej rozwiany ten zygzak nierownymi poziomymi liniami.dodam z bedac w domu i na tarasie bedzie sie na wszystko patrzylo z wysokosci prawoe 2 metrow
skrócona ścieżka jest super- z tym skróceniem to dla mnie może być i zygzak poprzedni.
Ta wersja ostatnia byłaby dobra bardzo gdyby te pasy molinii byłby sporo cieńsze- wtedy byłaby taka teatralna z kurtynowaniem molinią .
W tej skali to raczej nie będzie się tego tak czytało, raczej jako placyki między pasami. Może wersja Lukiego... tylko czy nie za szeroka ta scieżka- miałaby pewnie ze 6 metrów... za szeroka, trzeba zwęzić
Polinko bardziej mysle o zestawie roślin który bedzie okrywał te pusta ścianę cały rok .
Trawy pewnie i będa ale jako wypełniacz
Juziek jak ma zostac magnolia i Rh to tam nie ma juz miejsca na rewolucje .
Bo co mozna zrobic na takim pasku dł 13 metrów a szerokim 2?
Jeszcze tam rosną Anabelki i Vinki Pinki
Magnolio teraz to tym bardziej licze na Twoja rade jakos kwestia tej sciezki wybila mnie z torow jak malo co.ona nie tylko ma wygladac ale tez prowadzic do konkretnych miejsc.ma sie po niej wygodnie isc do celu a nie jakos na okolo.a to tez utrudnia planowanie,albo ulatwia..? A moze wogole traktu nie robic albo zupelnie inaczej do niego podejsc.ta fala bedzie mi sie snila po nocach...
Czekam na Twoj powrot zatem
nie martw się.
Wiosną kup sobie wapno ogrodnicze za kilka zł, załóż rękawiczki, ustaw ścieżkę palikami, a potem zrób linię z wapna. Potem sobie oglądaj, patrz czy Ci gra czy 'zgrzyta'.
Zajrzę później, teraz mnie nie ma.
Ewa,magnolie jak wiesz są różne pod względem wzrostu.
Jedne są wielkimi drzewami a inne mają zwarty pokrój.
Jeśli twoja magnolia jest z tych większych to poradzę przenosiny.
Jeśli jest to np."Susan"albo "Bety"(choć nie wygląda),moze zostać. Masz tam przecież sporą ścianę bez okien.
Na moje oko jest to ta magnolia z tych średnich np. "Rustica Rubra", albo "Nigra".
wbrew regulaminowi?...w takim razie dużo mnie ominęło
ja w zasadzie jeszcze nie wiem za czym jestem u ciebie...pisałam tylko, że człowiek trochę może niepotrzebnie zamyka się w swoich pomysłach
ja też sobie nie wyobrażam jak można połączyć linie proste z falistymi ...ale ja mam słaba wyobraźnię
ale osobiście uwielbiam pomysły Marty ...kupiłabym od niej wszystko
Jakie ładne tj tam rosną.Ja ze swoją magnolia miałam tak ze prawie wcale nie rosła i mało kwiatka. Wkurzala mnie niemiłosiernie Przesadzilam ja dałam jej dobrego podłoża i jak strzeliła skubana.Jeśli nie zmarła teraz to będzie miała masę kwiatów bo pąków było mnostwo