Kompost, kompostowanie i kompostowniki
12:23, 19 lis 2018
Ewo jak widać nie dla wszystkich jest to oczywista oczywistość. I nie do wszystkich dociera, że można i tak i tak- nie ma jednej jedynie słusznej metody.
Taaa... ten wszędobylski torf.
Czysta ekonomia kontra degradacja torfowisk ...
I swoim postem kolejny raz mnie w tym utwierdzasz. Na 'trudne' pytania, albo unikasz odpowiedzi (ot choćby dołowanie traw w kompoście) lub w arogancki sposób atakujesz rozmówcę. To ty pisałeś, iż nie interesują cię 'czyjeś' wypociny na forach a jedynie prace naukowe. Odwracasz 'kota ogonem' odchodząc od meritum sprawy. Negujesz pracę tysięcy naukowców, ale co ważniejsze negujesz doświadczenia ludzi tu na forum (przerzucanie kompostu). Jednocześnie w autorytatywny sposób starasz się narzucać jedynie słuszną rację.
Odnosząc się do cytatu z amerykańskiego artykułu( nie na rękę ci te artykuły to szukasz sensacji?). Po pierwsze to, że ktoś pisze że się coś przekompostuje nie znaczy że poleca 'walić' pewne rzeczy do domowych kompostowników . Większość badań naukowych odnosi się do działań na dużą skalę. I powiem tak- uważam, że wszystkie z wymienionych rzeczy przekompostują się na gorąco. Czy to znaczy, że wrzucam skórzane buty do kompostu? Nie.
Ale na ten cytat najlepiej odpowie wypowiedź Ewy
Czy ktoś w lesie sprząta produkty linienia zwierząt, martwe zwierzęta ? Nie. I jakoś nie zalegają pryzmami.
Na zakończenie- nie przerzucam kompostu (z braku czasu i siły). Nie kupuję gotowego kompostu z miejskich oczyszczalni, bo na szczęście posiadam 'producentów' nawozów organicznych.
Ale jednocześnie uważam, że jeżeli ktoś nie ma dojścia do obornika, możliwości robienia kompostu czy 'zabawy' w zielone nawozy, to lepszym wyjściem jest zakup wspomnianego wyżej kompostu niż nie robienie z glebą nic.
Taaa... ten wszędobylski torf.
I swoim postem kolejny raz mnie w tym utwierdzasz. Na 'trudne' pytania, albo unikasz odpowiedzi (ot choćby dołowanie traw w kompoście) lub w arogancki sposób atakujesz rozmówcę. To ty pisałeś, iż nie interesują cię 'czyjeś' wypociny na forach a jedynie prace naukowe. Odwracasz 'kota ogonem' odchodząc od meritum sprawy. Negujesz pracę tysięcy naukowców, ale co ważniejsze negujesz doświadczenia ludzi tu na forum (przerzucanie kompostu). Jednocześnie w autorytatywny sposób starasz się narzucać jedynie słuszną rację.
Odnosząc się do cytatu z amerykańskiego artykułu( nie na rękę ci te artykuły to szukasz sensacji?). Po pierwsze to, że ktoś pisze że się coś przekompostuje nie znaczy że poleca 'walić' pewne rzeczy do domowych kompostowników . Większość badań naukowych odnosi się do działań na dużą skalę. I powiem tak- uważam, że wszystkie z wymienionych rzeczy przekompostują się na gorąco. Czy to znaczy, że wrzucam skórzane buty do kompostu? Nie.
Ale na ten cytat najlepiej odpowie wypowiedź Ewy
Czy ktoś w lesie sprząta produkty linienia zwierząt, martwe zwierzęta ? Nie. I jakoś nie zalegają pryzmami.
Na zakończenie- nie przerzucam kompostu (z braku czasu i siły). Nie kupuję gotowego kompostu z miejskich oczyszczalni, bo na szczęście posiadam 'producentów' nawozów organicznych.