Mężuś dziś kanciki robił w trawniku a kostka bukszpanowa trudniejsza w cięciu dla mnie niż kule Na ten efekt pasujących do siebie brył trochę musiałam się uzbroić w cierpliwość, a to nie jest niestety moja cecha
Bardzo je lubię i ciągle na nie patrzę póki kwitną. Na szczęście jedne przekwitają inne zakwitają. Z moimi irysami jest różnie. Mam takie, które przyrastają, ale chyba słabiej niż te zwykłe i takie, które jak wsadziłam 4 lata temu, to nic nie przyrosły i nie kwitną. W tym roku idą do kastry. Może jak je wzruszę, to zaczną przyrastać i zakwitną. Dam im ostatnią szansę.
Potwierdzam wszystko co mówi Sylwia. Mam gline i miałam pierwsze tuje posadzone jak Ty. Chorowały i polowa wypadła. Drugim razem sie przyłożyliśmy i rosną jak ta lala. Moje mają piąty sezon i w upały nadal podlewamy z lini kroplującej.
Różanecznik Bloombux Magenta jako eksperymentalne nasadzenie sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Jak skończy kwitnąć, zacznie kwitnąć tawułka Little Princess.
W przedogródku posadziłam też floksa atropurpureum na dwóch rabatach, niech się rozrasta i tworzy dywan. Wykopałam go spod lawendy przy tarsie, bo te mi go zagłuszały. Tu powinien mieć idealne warunki.