Danusiu szklarnia wygląda przepięknie. Tyle różnorodnych kwiatów roślin i donic, a wszystko tak połączone i gra całość idealnie. Mozna patrzec godzinami:0)
Szkoda ze jesteś daleko Mariolko, bym Ci oddala trochę moich wysiewów parapetowych. Dzielę się z sąsiadami.
Szklarnia boska, zazdroszczę! Kiedyś mieć będę, mam nadzieję! Póki co obecna sytuacja ekonomiczna na jaką zanosi się w kraju i na świecie mnie przeraża.
Jakie u ciebie wszystko już duże i rośnie! Pięknie pozdrawiam!
Aguś dziękuję, ja też kocham ten czas. Niestety mrozy załatwiły większość pąków magnolii, zwisają czarne i nic z nich nie będzie. Owoców też nie będzie, brzoskwinie zniszczone totalnie, ale może za rok
Podobno od dzisiaj ma być ciepło, a już w nocy nie było mrozu. Wreszcie!
Niestety moja szklarnia dalej czeka na montaż, nie wiem kiedy powstanie. Od kiedy obydwoje z mężem pracujemy na etacie nie wszystko idzie jakbym chciała, ale takie życie.
Mam nadzieję, że pomidorki, które mi rosną na parapecie trafią właśnie do szklarni, oby
Szklarnia dziękuje...miała być kolorowa, solidna i wyposażona
Wszędzie jest wszystko tylko u nas ubogo jak zwykle Kraków ma pod górkę ze wszystkim, albo ja nie umiem szukać... czyt. lata wstecz.
Widziałam tylko 2 stożki cisowe za 2500 zł.
Te wichury zeszłoroczne rozwaliły niejedną szklarnię, Aguś przyjdzie
czas to odbudujesz to co straciłaś i odrodzi się perełeczka jak wszystko
w Jurajskim
Zieleninka mnie też spoko zaspakaja
Dziękuję Agnieszko uwielbiam ją cieplej w niej niż domu
Agatko, śliczną masz tę szklarnię. Mi pozostała szklarnia z folią zamiast zniszczonego poliwęglanu, ale musi tak być na razie. Wysiałam duuużo różnych zielenin i już wschodzą, w razie czego będą własne witaminki
dokładnie tak jest u mnie wszystko powstało na szybko w jeden sezon i już po roku byłam mega niezadowolona i teraz od dwóch lat sukcesywnie poprawiam, poprawiam, poprawiam po kolei każdą rabatę i tak myślę, że jeszcze ze dwa lata co najmniej mi zejdzie
Intuicja mną kieruje A tak naprawdę mój ogród powstaje już długo i sam się wydreptał - ścieżki powstały tam, gdzie się chodziło, szklarnia tam, gdzie słońce jest najdłużej. Obserwujesz swój ogród i wiesz, że pod domem sprawdzą Ci się hosty, którym było za ciepło pod płotem. Planowanie i obserwacja, zmiana planów i obserwacja, znowu planowanie - i tak do skutku Tak to widzę.
Witaj - pierwszy facet u mnie
Szklarnia kupiona, taka do złożenia, angielska - do dostania w paru sklepach internetowych, które handlują szklarniami. 10 lat gwarancji mnie urzekło
Szklarnia boska! Bukiet ciemierników... piękny!
Chyba jednak rzeczywiście sama woda, bo leżą plackiem codziennie rano po przymrozku...
pozdrawiam Ewo!
bosko macie! Podglądam i puchnę ale to dobra zazdrość, podbudowująca buziaki!!!
Kocanka, jak widać - jest w skrzyni przy szklarni - rośnie sobie jak wariat. Do tej pory wygląda na żywą, a jest to jej druga zima.
Hmm, błękit sama wybierałam, a teraz twierdzę, że do niczego mi nie pasuje Mało mam nawet kwiatów niebieskich i wciąż mi chodziło po głowie, żeby go przemalować - teraz to już mi nawet nie wypada
Ziemi nigdy dość - znajomy przywiózł nam przyczepę gliniastej, grudkowatej gleby od siebie z pola - co najważniejsze - bez kamieni.
Co roku przekopujemy ten kawałek gleby w szklarni i co roku wyciągamy taczkę kamieni, jak to jest? Tutaj gleba na gotowo w szklarni (szklarnia dziękuje za miłe słowa), jest w niej właśnie zero stopni.