Jest nieznośnie duszno i gorąco, wręcz nie do wytrzymania na dworzu. Może przez tą wilgotność?
W ogrodzie mała zmiana oprawy.
Zdjęcia komórka na szybko z dziećmi, lecę po kolei ku pamięci
Róże okrywowe
Tawuły japońskie Genpei Shirobana wczoraj
Wykorzystuję limit zdjęć. Bad Birnbach.
Bezproblemowa, pierwszy sezon. Osypujące się płatki giną za kostrzewą. I o to chodziło
Nie zabrałam wykopanego krzaczka Nikt nie jest idealny
Madzia przepiękne widoki ogrodu. Tylko tyle mogę napisać. Judaszowiec robi wrażenie,jaka szkoda, że u mnie nie da rady go posadzić przemarznie wieją mroźne wiatry.
Wizyta u Danusi się udała jak widać. Z fotek po moim pobycie 29 czerwca znowu się szata zmieniła ogrodu. Mam dosyć blisko zaledwie 20 min drogi samochodem pojadę jak będą trawy miały swoje życie.
Szkoda żeście nie podpisały kto jest kto bo Sylwię znamy prawie wszystkie.
Nie Jolu, to widok od strony domku, Ja tu czasami siadam pod parasol i w wolnej chwili pstrykam. Od ogrodowego wejścia może jutro coś wstawię, jak mnie najdzie.
Już dawno temu widziałyśmy się. Może czas nadrobić zaległości?
Od furtki w lewo, to teraz tak jest. Rabata przy płocie, i tuż przed nią maliniak. I to jest widok na niego, ale jest jeszcze niezbyt fotogeniczny, a ostróżki kończą bieg.
A tu na prawo od furtki. Tu wyżywał się jeleń, ale oszczęsził liliowce, ciemierniki i trawy, wiec za bardzo nie płakałam.
I to by było tyle w tej części ale są tez niespodzianmi dla cierpliwych.
Hanusiowy rozmnażalnik, aktualnie w nim werbeny pat. wielosiły, astilbe, wysiane aksamitki, i wysadzona sałata krucha do doniczek. Sadzonkują sie chryzantemy, pozyskane od sasiada. A obok kwitnie hortensja Bleu bird, ale wcale bleu nie jest, tylko rożowawa. NIe dałam jej ałunu, chociaż stoi w szafce specjalny nawóz.
W doniczce wiosenny nabytek lilii , jako pocieszenie po stratach.
Kupiłam dwie jeżówki, trzy pysznogłówki i jedną lobelię.
Wszystko w kolorze magenta
Zakupy z Auch.... do Obi już nie dotarłam a i tak eM mnie odbierał z tramwaju bo do domu już bym chyba nie doniosła
Zuza, mam prośbę
Gdybyś miała czegoś za dużo w oczku to chętnie przygarnę ociupinkę
Oj! Na początku popełniłam typowy błąd niedoświadczonego ogrodnika. Zaprosiłam do ogrodu zbyt wiele jałowców.
One, co prawda bardzo szybko rosną, ale mają mnóstwo wad.
Dosyć szybko rozpoczęłam ich eksmisję z ogrodu.
W wątku Asi/Margerytki "Ogród w remoncie" jest sesja zdjęciowa z usuwania z rabaty frontowej takich podstarzałych jałowców.
Te frontowe jałowce to Blue Arrow. Po 3 latach zaczynały przypominać rozwichrzone miotły, bardzo suche w środku. Jałowce potrzebują mnóstwa światła. Spróbowałam drastycznie je odchudzić, aby nie dopuścić do łysienia. Zabieg okazał się na tyle skuteczny, że zostały. Ocalał też traktowany podobnie jałowiec Hibernica.
Hibernica to ta igiełka
Ale tak szczerze, to cięcie ich 2 razy w sezonie to mordęga. Trzeba to robić z ostatniego szczebelka drabiny i w dodatku przystawiać tę drabinę z czterech stron.
Trawka to owsica wieczniezielona. Ma lekko niebieskawy odcień. Kwitnie już w czerwcu. Uwielbia suche, słoneczne stanowisko. U mnie z lekka wygniwa, bo rośnie na dole spadku terenu. Ale rośnie od 7 lat i to jej się chwali.