Posadź hortensje, sam pomysł akurat z akacją to zły typ, to chwast niewart uwagi. To już nie ma nic lepszego?
Poza tym nie wiadomo czy drzewo nie ulegnie zatopieniu z powodu wody jaka by się w tym zbiorniku nagromadziła.
Sama dziura nic nie da. Zalepi się ziemią, korzenie wrosną.
Poza tym drzewo, ale jak to się ma do całości ogrodu, prosisz o radę, ale nie wiadomo co i jak się to ma do domu i do reszty ogrodu.
Sylwio, w różanym będą malutkie żywopłociki w narożnikach tylko, nie zamierzam zapełnić ogrodu bukszpanami całkowicie. Plus ewentualnie jakieś kule, tylko w różanym. Znam bukszpany i w ogrodzie bukszpanowym mam je ciągle -353 topiary, pomimo ćmy i pomimo grzyba szalejącego czasem. Mam duże doświadczenie w ich uprawie. I zamierzam się zmierzyć znowu sadząc nowe egzemlarze. Ja po prostu... kocham bukszpany.
Martynek, taka rada musi być poprzedzona wizją lokalną, nie da się doradzić. A dlaczego akurat co 4 metry, skoro aleja ma 50 m? Może rzadziej, a większe drzewa. Tego nie da się tak po prostu doradzić, za duża odpowiedzialność. Ja mam swoje ulubione drzewa, ale mogą zupełnie nie pasować. Ważna architektura domu, styl ogrodu,m nawet rodzaj kostki brukowej i kolorystyka... kochana - to nie takie łatwe, jeśli ma być mądrze doradzone, a nie przypadkowo.
Ale z bukszpanami to samo ryzyko gdy ćma i grzyb naraz atakują wystarczy tydzień ciągłych opadów i już nie ma kiedy opryskać, a w ciągu tygodnia ćma potrafi całkiem ogołocić...
Chyba nie ma dobrej alternatywy....laurowiśnia podmarza...zawsze coś się znajdzie co utrudnia dodatkowo, ech.
też pozdrawiam i dziękuję
Topiary jakie już mam, wystarczą nam, to i tak największa liczba w jakimkolwiek ogrodzie w Polsce, na pewno mamy najwięcej.
I muszę o nie dbać. A jakby co, to też mam te 2,5 tys cisów malutkich do formowania i robię to
W zasadzie rezygnuję z żywopłotów cisowych, bo w dużych ilościach (np 1.000 szt) to już ogromny wydatek i ryzyko że będą brzydko wyglądały. Ja potrzebuję kilka tysięcy i ta kwota jest nie do przeskoczenia. To nie 100 szt na ekranik po jednej stronie, to ciężkie tysiace do udźwignięcia I ewentualnie do zmarnowania... A na to mnie nie stać.
Dzięki za odpowiedź Danusiu.Korci mnie, żeby jeszcze zamówić i rozsypać. Kupowałam kiedyś sypką, pylistą mączkę a potem granulowaną. I wolę granulowaną. Mniej się nawdychałam jej.
Jestem cierpliwa. Odnalazłam nazwę: Snow Frills.
To jest podwyższone miejsce. W porównaniu z Roses Red tempo wzrostu słabe.
Marketowe mają siewki I pomyśleć, że moje pierwsze pytanie na forum dotyczyło tych właśnie. ( Białych marketowych) Było niedorzeczne.
Pozdrawiam
Danusiu, a mączkę bazaltową to kiedy najlepiej sypać? Wiosną, jesienią?
Czy wystarczy po wierzchu posypać czy trzeba trochę zagrzebać w ziemi?
Mam część ogrodu z piachem i rabata za płotem, przy ulicy też piach. Rok temu sypałam tam mieszaninę kompostu, mączki, glinki wędkarskiej, bentonitu. Ale chętnie dosypię jeszcze różnego dobra.
Wiesz, ze ja mało chemii w ogrodzie stosuję, ale o buksy to dbam i pilnuję i pryskam, profilaktyka w tym roku nic nie dała. One odbijają, mają siłę, ale nie jestem w stanie ze środka krzaków wytrzepać do zera oblecianych po grzybie listków i mam spore obawy, że będą one zarzewiem w kolejnym sezonie A pryskam zawsze nawet w środku krzaków i nic to nie dałoOkropny sezon pod względem chorób i utraty roślin po powodziach
Ale coś wreszcie drgnęło z odmulaniem więc plany jakieś snujemy znów
Najbardziej i najszybciej chyba mróz łapie rdesty, u mnie już w październiku je ścięło. Ale, że masz kłosowca wyglądającego jak latem - to szok Super kolory.