Niestety, już nie jest pięknie. Trwające od kilku dni upały wysuszyły kompletnie ogród. Trochę podlewam ale to za mało. W prognozach były jakieś deszcze ale nie dotarły. W takich temperaturach ledwie wegetuję. Dzisiaj jest trochę chłodniej ale nadal nie pada.
Wczoraj zrobiłam trochę zdjęć bardziej szczegóły niż widoki ogólne. M teraz powinien być usatysfakcjonowany bo pojawiły się żywsze kolory. Zakwitły róże i ostrogowce.
Jakie to czosneczki teraz w naszym. Klimacie kwitną? Mam braki między kwitnieniem Krzyśkow, Purple Sensation a główkowatymi i byłoby to dobry typ. Czyżby Atropurpureum, który obstawiałam do posadzenia?
Chcę się pochwalić, jakie piękne "buty" sobie kupiłam
Oczywiście, tego, co miałam nabyć nie mam, ale wróciłam mega zadowolona
A z werbeny patagońskiej cieszę się najbardziej, bo wysiana mi nie wykiełkowała
Będzie rosnąć z miskantem Morning Light.
A to przeróbka ścieżki, jeszcze sporo pracy przede mną.