Piękne ujęcie. Widać że szałwie czują się u ciebie bardzo dobrze. U mnie niestety za kwaśno. A szkoda, bo bardzo je lubię. No cóż, nie można mieć wszystkiego
Niezwykły porządek u ciebie, podziwiam
Trochę dzisiejszych widoków
Podjazd.
Lawenda z szałwią-udany duet.
Pomarańczowy liliowiec zapączkowany
Żółty cały czas kwitnie, z prawej róża Bad Birnbach /kolor oczywiście przekłamany/
Szałwia omączona, po lewej widać pączki Pomponelli.
Haniu, dzięki za super wierszyk, idealny
U mnie leje i grzmi, ja się cieszę i wszystkim posyłam deszcz
Pijerwiosnki od Ciebie się przyjęły, mają nowe listki
Wacku, dzieje się, bo ja nie lubię bezczynności
Upały nie są mi na rękę, bo nie dam rady wtedy nic robić.
Skwar jak nie wiem co -co najmniej jak w Grecji ,czy innych ciepłych krajach -nic się nie da działać ogrodowo na dłuższą metę -jedynie wcześnie rano ,bo wieczorem komary tną jak głupie ....
pozmieniałam kwiatki na tarasie ,wywaliłam bratki i drzewko oliwkowe ,bo padło ....
doniczki mam byle jakie plastikowe ,ale cóż -nie można mieć wszystkiego
to teraz spam tarasowy
oczywiście za dużo fotek ,bo nie mogłam się zdecydować
Matko, jakie zdjęcia, czas na dietę ścisłą, jednak plus 20 kg to masakra...
Z drugiej strony wiadomo, że każda kobieta postrzega się negatywnie na zdjęciach, taka nasza natura... Elu, jesteś śliczna, naprawdę. Chciałabym się tak super trzymać jak będę w Twoim wieku!
Ciekawa jestem Twoich fotek!
Jeszcze raz dzięki kochana
Po całym dniu upiornego gorąca, teraz od prawie godziny pada deszcz . Pada spokojnie, niespiesznie, tak jak trzeba. A od jutra zdecydowana poprawa pogody, czyli temperatura na poziomie 22-24C.
A tak poza wszystkim - PRZYSZŁO LATO
Drodzy moi, lojalnie uprzedzam: jeśli w ciągu najbliższych dni uznacie, że piszę głupoty, możecie mieć rację Otóż wczoraj przyjęłam na główkę taki kwietniczek i mogę lekko szwankować na umyśle.
Po kilku dniach piekielnych upałów, wczoraj przeszła nad Gorzowem nawałnica. Łamała i wyrywała z korzeniami drzewa, zalewała domy, a mi zrzuciła na głowę wiszący drewniany kwietnik. Oprócz guza i zalanej krwią twarzy nic mi nie jest. Aktualnie mam potężny ból głowy i (chyba ) nic więcej. A drzewa to wyglądały tak: