Emus w tym czasie uprzątał na mostku bo nie było jak chodzić tylko trzeba było przeskakiwać prawie
i pod mostkiem, żeby w razie czego wody nie zatrzymywało
wiadrami wynosił
i choć nie myte, nie szorowane, to już mamy jak przejść
Madzia , no to ja pokazywałam kosaćce syberyjskie te drobne iryski co rosną w kępie, wiesz które bo masz te ciemniejsze. A takich tych grubych irysów to mam bardzo dużo, gdybyś chciała to nie ma sprawy oddam w dobre ręce
Co do cen to powariowali od tamtego roku, po tym covidzie chyba
Na koniec już Emuś mi dowoził bo w rękach nie miałam siły by taczkę dźwignąć i utrzymać
efektem naszych wspólnych działań jest piaskownica, ale już wiemy, że to jeszcze za mało bo ten muł połyka wszystko
wolę piaskownicę od mułowiska
rzeczoznawcy nadal nie było, miał dziś dzwonić podać termin oględzin nie zadzwonił
szczegółową fotorelacje dostał z tego co robimy, zawsze może grzebać w piachu by sprawdzić co jest pod spodem, nic ciekawego nie znajdzie
Nie wiem, czy będę miała szansę ujrzeć moją hortensję, kiedy osiągnie tyle lat, co Twoja. Słupów na działce brak. Teraz rośnie sobie w kąciku przy ganku.
W zeszłą sobotę przyjechała góra piachu
i w tym tygodniu został już przez nas rozwieziona i rozsypana na mułowisko w podwórku, nie dało się inaczej przejść bo buty grzęzły
najpierw walczył syn
potem ja
i proszę się nie śmiać ze stroju bo świetnie chroni przed wybabraniem wszystkich ciuchów w błocie
bo było tak, że pozornie wyschło( popękało) a jak chciałeś stanąć wpadałeś po kostki
Busze to moja specjalność. Z lenistwa. Pielić nie trzeba.
Busz patriotyczny.
Przytarasowy.
Narożny. Stipa ma teraz swój najlepszy czas.
Troszkę luźniej jest na rabacie pustynnej, pod wschodnim okapem dachu. Trawa odmówiła współpracy. Posadziłam lawendy i firletkę omszoną.Staram się tam upchać drżączkę w celu zagęszczenia nasadzeń.
Na glinie wszystko, poza hakonką, rośnie jak na drożdżach. Hakonka to dziecię specjalnej troski.