Marność nad marnościami, czyli Stripe It Rich. Madżenka o niej wspominała u siebie. Marnie rośnie. Pocieszam się, że piszą, iż potrzebuje roku-dwóch, żeby utworzyć ładną kępę. To gratis (sześć sztuk gratisów, wyobrażacie to sobie?) Trawę na gratis wybrałam sama, ale ilość mnie zdumiała
Pewnie, że wszystkie kwiatki, które rosną u mnie, dałyby radę i u Ciebie.
Masz je więc już wszystkie, powiedz tylko, kiedy chcesz je dostać. Kopytnik oczywiście masz gwarantowany I dąbrówkę, o której ktoś tu wspominał, też mam, gdybyś się na nią zdecydowała.
Edytuję, bo czosnków jednak nie dam Z prozaicznych powodów - to się nie dzieli.
Nadal kwitną azalie (żółciutkie jak kaczuszka ) i różanecznik Percy W. Podobny do Love Spring Madźenki (w kolorze podobny, bo kondycją i efektem - wcale).
Dzisiaj, za chwilę, jadę nad R.
Ale ponieważ strasznie zaniedbuję obowiązki fotografa, zanim pojadę, trochę się zrehabilituję
Obleciałam ogród z aparatem, bo pogoda piękna.
Oczko - a w nim prezenty od Tangiela. Jest też, rośnie, sprezentowana różowa lilia wodna, której tu nie widać.
No nie Teresko, co Ty opowiadasz, nie ma czegoś takiego jak plebejskie hosty Wszystkie są piękne, te starsze często piękniejsze, bo dłużej w ogrodzie i większe kępy
Będą, będą cierpliwości, czekam na dobre światło pogoda pod psem.. z psem się nawet nie chce wychodzić
Nieobecność usprawiedliwiona .. kompa trzeba było podstępem .. chitrym planem zdobyć że na ten przykład przepisu trzeba pilnie na pyszny obiadek zaraz by oddali
Zdjęcia będą. Tylko muszę do tej poprzeczki dosięgnąć, miszczowskiej
Witaj witaj cieszę się, że się podoba Rozmów ponadprogowych nie było, więc spokojnie czytać można bez obaw o zmarszczki i inne takie
Witaj Bożko Bardzo dziękuję za komplement zastanawiam się, czy w pełni zasłuzony
A to ja No ale w końcu trafiłeś...wredoto a ja u Ciebie regularnie bywam
Tesiulka! Nareszcie jesteś! Od tantiem się nie wymigasz Tyle komplementów w jednym poście... ale się porobiło ani się obejrzałam, jak nadejszła wiekopomna chwiła i czas na przeprowadzkę
Fajnie tu
Jak miło jest słyszeć tyle ciepłych słów Dziękuję bardzo
Aniu no bez przesady od przybytku głowa nie boli
to się wytnie
Witaj Ewuś Oj potrzeba, potrzeba.. na przykład warzywnika potrzeba ale miejsca niet
Będą ale nie mam nic nowego, pogoda nie sprzyjała... i czas też jakby się skurczył