Nadal kwitną azalie (żółciutkie jak kaczuszka ) i różanecznik Percy W. Podobny do Love Spring Madźenki (w kolorze podobny, bo kondycją i efektem - wcale).
Dzisiaj, za chwilę, jadę nad R.
Ale ponieważ strasznie zaniedbuję obowiązki fotografa, zanim pojadę, trochę się zrehabilituję
Obleciałam ogród z aparatem, bo pogoda piękna.
Oczko - a w nim prezenty od Tangiela. Jest też, rośnie, sprezentowana różowa lilia wodna, której tu nie widać.
No nie Teresko, co Ty opowiadasz, nie ma czegoś takiego jak plebejskie hosty Wszystkie są piękne, te starsze często piękniejsze, bo dłużej w ogrodzie i większe kępy
Będą, będą cierpliwości, czekam na dobre światło pogoda pod psem.. z psem się nawet nie chce wychodzić
Nieobecność usprawiedliwiona .. kompa trzeba było podstępem .. chitrym planem zdobyć że na ten przykład przepisu trzeba pilnie na pyszny obiadek zaraz by oddali
Zdjęcia będą. Tylko muszę do tej poprzeczki dosięgnąć, miszczowskiej
Witaj witaj cieszę się, że się podoba Rozmów ponadprogowych nie było, więc spokojnie czytać można bez obaw o zmarszczki i inne takie
Witaj Bożko Bardzo dziękuję za komplement zastanawiam się, czy w pełni zasłuzony
A to ja No ale w końcu trafiłeś...wredoto a ja u Ciebie regularnie bywam
Tesiulka! Nareszcie jesteś! Od tantiem się nie wymigasz Tyle komplementów w jednym poście... ale się porobiło ani się obejrzałam, jak nadejszła wiekopomna chwiła i czas na przeprowadzkę
Fajnie tu
Jak miło jest słyszeć tyle ciepłych słów Dziękuję bardzo
Aniu no bez przesady od przybytku głowa nie boli
to się wytnie
Witaj Ewuś Oj potrzeba, potrzeba.. na przykład warzywnika potrzeba ale miejsca niet
Będą ale nie mam nic nowego, pogoda nie sprzyjała... i czas też jakby się skurczył
Nie dochodziło do jakiś ręko... dzioboczynów. Być może dlatego, że samiec, kiedy tylko te obce bociany zbliżały się do gniazda, natychmiast wracał do gniazda, i jakby ochraniał Panią Bocianową. Dlatego myślę, że to były próby przejęcia samicy, a nie gniazda tylko.
Zdarzyło się to kilkanaście razy podczas naszego pobytu.
Zaniedbałam trochę relację z serialu Boćkowe żywoty
Boćkowe zaloty:
W ubiegłym roku Bożenka pisała, że boćki czasem toczą walki o samicę lub lepsze gniazdo. Miałam okazję zobaczyć to na własne oczy. Jakieś trzy boćki co pewien czas próbowały odbić gniazdo.
Ten niewyraźny kształt to pikujący nad gniazdem obcy bocian.
Aniu Monte, Haniu, Aniu-Różana Królowo, Boćku, Ev-BB - tak, to niesamowite zobaczyć takie stado żurawi na żywo. Powiem szczerze, że pojęcia nie miałam, że żurawie żyją w stadzie . Aż dotąd myślałam, że tak jak bociany, w parach gniazdują, grupują się dopiero na czasu odlotów.(Chyba na tej lekcji przyrody na wagarach byłam).
Martek, teraz rozumiem, skąd Twoje pytania o żurawie Fotograf dziękuje
Bożenko, nie wiedziałam, że tyle zachodu potrzeba, żeby sfotografować żurawie. Nas niewiele to kosztowało - same weszły w obiektyw Taka pochwała z Twoich ust to zaszczyt dla mojego M.
Pszczółka była i nic nowego nie zobaczyła...
Już się poprawiam.