Danusiu, a jak on tam wszedł przecież ogrodzone macie. Ostrzegam bo ja tak miałam, że mały zajączek wypełz(taki był mały) z łąki jak kosiłam i ja go przez oczko w siatce na druga stronę, a on wracał, ale szybko urósł i zasmakował w moich drzewkach, a w następnym roku okazało się, że to samica i powiła 3 zajączki w naszym ogrodzie, od tamtej pory przed zimą muszę wszystkie drzewka owijać bo ogryzają Mamusia dorwała się do złotokapu rok temu i już się nie pokazała, ale młode nadal w zimie przychodzą....Są słodkie jak są małe, a potem w ogrodzie taki zając to szkodnik ogromny.
Na pewno się spodoba, bo kolory są powalające, a roślinki jak kropeczki, malutkie, delikatniutkie kwiatuszki.
Dziś postaram się fotki zrobić, kwiatuszków też. Teraz mam jeszcze zająca na łące