Co do zdrowia to niestety nie jest najlepiej, przechodze kolejne badania i wszędzie gdzie się nie pojawię słyszę - to Pani jeszcze chodzi? Kurcze jakoś czasem czuje sie jak kosmita
Teraz wrażenie robia róże giganty - to kolejna na płocie.
Obok czerwonej jest łososiowa, po tym jak wyleciało drzewko - odbiła...
Magnolka a faktycznie liście nieziemskie
ale co do kwiatów... hm piekne przez chwilę, po przyjeździe kwiatek wyglądał juz tak...
A na następny dzień tak:
Drugi zakwitł i trzymał sie 2 dni
Nie narzekam już bo znowu oberwę że mi cos kwitnie a ja kręcę nosem
może za słabo widać tego hakuree na gabionie faktycznie. Ale jak podrośnie sam i jak klon da parasol przy nim, to bedzie znacznie bardziej widoczny.
Choć do donicy tez fajnie go przenieść, wtedy tu można jakiś ciemniejszy, ciut większy, ale niewielki nadal, żeby nie zeżarł gabionu.
nie,u mnie tez wiecznie kanty szlag bierze i robimy brzegi z kant ówki. początkowo tez świeci,ale z czasem jest ładnie i kształty sa wyrysowane ładnie.
Cegła to cegła- fajny materiał. To stara cegła tak?- nowe się szybko zlasuja, tylko stare, dobrze wypalone dadza radę.
a właśnie, to cegła jest! trzymaj się tego pomysłu. Zobaczysz że taki brzeg pomaga. A teraz łatwiej z dużymi montanami z pielęgnacją?- nie sieja się tak masowo chwasty?
Frosted faktycznie wieelkie- ta rabata jest super. Kiedyś tez jej zrób cegiełki- od razu nabierze wyrazistości bo odetnie się brzeg optycznie.
chyba niekoniecznie. Próbowałam ciąć wiosną na jeża i zbierały się tego roku wyjątkowo długo, dopiero jesienią wyładniały. twoje wydaje się że juz za momencik, juz za chwileczkę będą piękne, bo juz przyrastają silnie. Próbowałaś teraz wyrwać suche?- muszę spróbować u siebie czy da się.
obiedka rośnie do ok metra, u Gosi może nawet i większa być.
Magdus do zawilców obiedka chyba nie- za wysoka. Drżączka by fajnie się z nimi wymieniała- ona kwitnie jak one jeszcze się klują (o zawilcach mieszańcowych mówimy, tak?). Tylko zawilce jak się dobrze mają to szaleją, nie wiem czy obronisz drżączkę przed nimi.
u nas to kawałek prawdziwego lasu - 40 metrowe brzozy, sosny, akacje i nawet jeden dąb suuuucho... rok temu posadziłam hosty i dały radę więc dosadzę, hortensje stoją na razie w miejscu ... teraz próbuje derenie, tez myślę o jarzębinie (to jarząb szwedzki? bo muszę wybrac odmianę), chcę na jesień dosadzić z 5 mniejszych brzóz - chyba doorenbosy
...Twoje odwiedziny to dla mnie zaszczyt...a jeszcze tak miłe słowa...chyba nie zasnę....merci
Gosieńko, mam nadzieję że będzie apetycznie...a to drzewko to grujecznik...buziaki Piękna
no Szalona...zgapiaj do woli....będzie mi bardzo miło...
Marta, no fiesz co?!...chyba się zaczerwieniłam...a jak patyczki?....będzie coś z nich?...a wiesz, ze dziś o Tobie myślałam?...serio, serio...chwalę się....wczoraj na targu staroci wyszperałam śliczny drewniany młynek i prześliczną turkusową szklaną buteleczkę z korkiem...a widziałaś w L te koszyki z trawy?
ps. jakbyś chciała nasion naparstnic , może uda się też siewki, to się chętnie podzielę
Witajcie. Znajoma zaoferowała mi magnolię ze swojego ogrodu. Powiedziała ze ma za dużo więc jednej chce się pozbyć, ale teraz latem. Powiedziałam jej by poczekała do wiosny, ale.... uparty człowiek. Powiedzcie czy jest cień szansy ze magnolia wykopana teraz w czerwcu przyjmie się w innym miejscu?
Ja nie uzywam, tylko w sumie miedzian, bo go obawiam się najmniej. Mam apteczkę wypełnioną, ale armata czekała na wojnę, którą teraz wydam. Magnolia Grandiflora doprowadza mnie do łez. Ma piękne pąki kwiatowe i znowu chorobę bakteryjną. W tamtym roku zatrzymałam miedzianem. W tym roku nie pomógł. Jak pryskałaś Amistarem?
Nie mampojęcia co sie dzieje bo nie mam iglaków w ogrodzie... Myśle jednak, ze zbyt szybko o wszytsko posądzamy grzyby..
U nas pogpdejrzewałabym, ze uschły bo susza okrutna. Nie pamietam tak suchej wiosny na Dolnym Ślasku chyba od 2009 roku . Zwykle, mam problem z chorobami grzybowymi bo woda sie przelewa w mojen studzience odpływowe a teraz pusto....
Moze mszyca, moze susza a moze grzyby... Nie wiem , trzeba rosliny dokładnie obserować..... U mnie jak na razie mało chorob grzybowych, kilka plamek na brzozach widziałm, magnolia, ktora co roku cierpi na bakteryjna plamistosć liści czysta a zaledwie kilka róż ma plamistośc... Czyli super. Nie narzekam ciesze sie ogrodem. Dzisiaj lało w nocy co mnie jeszcze bardziej cieszy bo wreszcie rosliny dostały odpowiednia dawke wody. Jutro ma padac calutki dzień... A potem powrót upałów co mnie rowniez cieszy
Macham do was radosnie I grupowo a teraz biegne odpowiadać na pytania