I krótki rzucik okiem na podwórko
Oj, mam sporo cięcia, a pogoda do kitu
A to kocurek Burasek, nowy stołownik, przyszedł i został
Nawet się już nie złoszczę na auto-zawalidrogę
Przestało padać, wyskoczyłam do ogrodu i plan "ozdoby" wykonałam
Dostawiłam taki stołek, fajnie oblazł z farby i pasuje do okienka, a na drabinie /deski też oblazły/ stanął Włocławek
Kolorowy pojemnik, ten z prawej strony, dostanie deskę wyżej, bo na dolnej źle się prezentuje.
A tu z bliska ozdóbka w okienku na podwórku, bluszcz narazie sztuczny, prawdziwy jeszcze za krótki
Postanowiłam że spróbuję z pedrakolem, z tego co poczytałam to nie powinnam była we wrześniu go stosować tylko w maju gdy jest cieplej inne są wyżej. Poczekam ze 2 tygodnie i wtedy zastosuję.
Szukam też czegoś od chwastów co dosyć szybko działa- chciałabym żeby trawa nie była aż tak zachwaszczona, coś od gwiazdnicy,od koniczyny,od babki,mniszka tasznika, nawłoci...jest coś co by zadziałało na to? Jeszcze mam ten bluszcz 5 klapowy taki inwazyjny, nie pamiętam jak to się nazywa...
himalajka (mieszaniec)wstępnie zagęszczana i skracana nie chciała wypuścić bocznych gałązek w górnym odcinku
jawne nieposłuszeństwo uchodzi na sucho tylko w polityce ale nie w moim ogródeczku, mam sekator i nie zawahałem się go użyć
pozostałość przewodnika za jakiś czas zostanie wycięta na gładko
wybór nowego przewodni..ka/..czącego i wstępne czesanie