Nie mogę przywoływać wiosny wiosennymi kfiatkami, bo zanim trafiłam na Ogrodowisko, kfiatków nie fotografowałam.
Dziś moje wiejskie malwy.
Posiane jesienią 2011 r. z nasionek zebranych z malw rosnących przy drodze.
Zdjęcia z lipca 2012.
No, rumienię się jak pomidorek normalnie. Tyle pochwał spadło na moją głowę a to dopiero poniedziałek...
Dzięki, jesteście kochane.
Tess, na parapetach mieszczę. Już ich coraz mniej zostało. Reszta zarezerwowana na pomidory.
No, Grabulki, szacun!
Pelargonie mnie powaliły. Pełen profesjonalizm.
Szczygła to Ci normalnie zazdroszczę.
Piękny jest, to raz. A jest, to dwa.
Gdzie Ty te siewki wszystkie zmieszczasz?