Dla odmiany czas na zmiany...
21:31, 13 lut 2013
No, jestem pod wrażeniem
To się nazywa plan!
To się nazywa plan!
Lecem ćwiczyć coby tkankę nadal gubić
Ja bez pączka.
Śniegu u mnie napadąło tak na oko ze 12 cm i nadal pada.
Co mnie cieszy - bo mają być jeszcze w lutym mroźne dni.
Buziam, Kasiu
Marku, ten bodziszek, co na skarpie posadziłeś, to wysoki jest? Jak sie nazywa? Nadaje się do cienia (bo wiem, że w cieniu posadziłeś).
Taaak, nic chłopakom nie obcinacie, bo ich tam ma nie być.
A ja nie chciałam lilii w ogrodzie, bo staram się unikać roslin, które trzeba na zimę wykopywać lub chować.
I dopiero u Vivy dowiedziałam się - o, ja gooopia - że są lilie które mogą zimować w gruncie.
Tak to jest - wiedzy nie nabywa się raz na zwasze, trzeba ją aktualizować
Pozdrawiam, Bożenko
Aniu , Irenko - Bari w zimie odbywa 3 razy dziennie ze swoim panem spacerek ( czytaj w polach gonitwy ).