Basieńko, pięknie dziękuję za pochwały i życzenia, oczywiście odwzajemniam
Lubię mieć zajęte ręce, a jak uda mi się zrobić coś fajnego, to trud się opłaca
Myślałam coś wysiać w ogrodzie, tu niemiła niespodzianka
Taka biel mnie prześladuje
Niektóre ciemierniki kończą, część dopiero się zbiera. A obok kozłek lekarski, w tym roku dziwnie dwukolorowy. Podpędzony w domu łubin nic sobie z dzisiejszej pogody nie robi.
Teraz znowu grad leci z nieba. Resztę dnia zamierzam spędzić w błogim lenistwie, czego i Wam życzę
Powolutku kończę przygotowania do Świąt. Sernik stygnie w piekarniku, mężaty doprawia żurek
Na zewnątrz od rana ciemno, grad naprzemian z deszczem. Na chwileczkę wyszło słońce i w przerwie między opadami udało mi się rundkę po ogrodzie zrobić.
Pierwsze żonkile, samotny hiacynt, a za chwilę dojdą narcyze. Pnąca hortensja jak zwykle jest do przodu z listkami. Cieszę się, że jednak odnalazły się zawilce greckie i szachownice perskie
Truskawki mają ocieplenie ze słomy i okrycie z włókniny
Głównie dlatego żeby pozbyć się słomy, opróżniamy igloo, wozimy kompost z kompostownika który chcę opróżnić, na wierzch dobra ziemia z worka... Może dziś skończymy.
Sześć bocianów na polu sąsiadów, świeżo zaorane więc korzystają